Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 12.12.2002 07:41

Jaka sesja taki komentarz, a że na sesji nic się nie działo, powinienem już

kończyć.....

Już na samym początku amerykańskie byki szybko odrobiły straty z otwarcia,

ale jedyne na co było rynek stać, to kilkupunktowy wzrost, po którym

nastąpiło wejście w stabilizację i wyczekiwanie na dzisiejsze i jutrzejsze

Reklama
Reklama

dane makro. Nikt przecież nie będzie angażować się w rynek, gdy ten w ciągu

kilkunastu minut może odjechać po jednej publikacji danych. Zamiast zgadywać

dane, lepiej spokojnie na nie poczekać i zamiast prognozować - szybko

reagować. Uwaga inwestorów skupiona będzie głównie na dwóch danych. Po

pierwsze standardowo w czwartek liczba nowych wniosków o zasiłek od

bezrobotnych. Te dane w ostatnich tygodniach są lepsze od prognoz, ale to

Reklama
Reklama

specyfika świąt i nic więcej. Rekordowa stopa bezrobocia chyba dość wyraźnie

pokazała, że radość inwestorów z tych tygodniowych bardzo zmiennych i

niedokładnych danych jest trochę na wyrost. Prognoza mówi o wzroście z 355k

do 378k. Większy wzrost przypomni inwestorom o ostatnich danych z rynku

pracy. Drugie dane, hit dnia dzisiejszego, to sprzedaż detaliczna za

listopada. Dane mają pokazać wzrost +0,4%, a w przypadku sprzedaży

Reklama
Reklama

detalicznej bez wliczania sprzedaży samochodów (ex-auto) wzrost ma wynieść

+0,2%. W okresie przedświątecznym dane takie wcale nie są optymistyczne,

więc nie trudno byłoby o taki wynik. Wszystko co choćby trochę niżej

rozczaruje rynki. Podany zostanie jeszcze deficyt na rachunku bieżącym

(-133,6 miliardów), ale jedynie szokujące dane mogłyby przykuć uwagę

Reklama
Reklama

inwestorów.

O spółkach, czy sektorach nie piszę - strajkuję. Sesja była tak bez

znaczenia, że opisywanie zachowania poszczególnych spółek byłoby już

zboczeniem. Tłumaczenie każdej niewytłumaczalnej giełdowej fluktuacji nie ma

chyba sensu. Obroty na rynkach także potwierdzają, że inwestorzy chcieli

Reklama
Reklama

wczorajszy dzień po prostu przeczekać. Brak większych odchyleń, to

oczywiście brak zmian na wykresach. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Ciekawa za to była wczorajsza publikacja raportu Banku Światowego, który

widzi "znaczne ryzyko" nawrotu recesji w gospodarce światowej. Powody to;

nastroje inwestorów przekładające się na mniejsze wydatki, spadki giełdowych

Reklama
Reklama

indeksów, niebezpieczeństwa związane z wojną z Irakiem, czy w końcu obawy

związane z japońskim systemem bankowym. "Globalne odrodzenie może szybko

stracić rozpęd i istnieje znaczne ryzyko, że świat z powrotem wejdzie w fazę

recesji". Mało optymistyczne, ale bardzo realistyczne wizje.

Na naszym rynku najważniejszą informacją były wczorajsze pakietówki na TPS.

Wiadomo już, że 3 obdarowane przez Skarb Państwa instytucje sprzedały w

transakcjach pakietowych 65,3 mln akcji, czyli cały posiadany przez nie

pakiet. Zamieszanie rynkowe tym spowodowane dość wyraźnie pokazuje .... po

raz kolejny, jak negatywnie odbija się na rynku polityka rozdawania akcji

giełdowych spółek przez Skarb Państwa. Takie "psucie" rynku ma swoją cenę w

dłuższym terminie. Niektórzy pewnie kiwną tylko głowami, tak jak kiwali przy

zamieszaniu z PZU. Takie większe lub mniejsze niejasności, niespodzianki i

brak przejrzystości rynku powodują właśnie to, że trend uciekającej z

naszego rynku zagranicy jest wyraźny od bardzo długiego czasu.

Informacja ta zdecydowanie powinna pomóc dzisiaj akcjom TPS. Są dwa powody.

Pierwszy to znika nawis podażowy ze strony obdarowanych instytucji. Nie to

żeby akcje zniknęły. Ale po pierwsze nie są to już prezenty, które w myśl

zasady "łatwo przyszło łatwo poszło" są czasami bezmyślnie sprzedawane

dołując rynek. Po drugie akcje kupione są już dla zysku, a nie służą innym

celom. Po trzecie akcjonariat jest nieco bardziej rozproszony, co zmniejsza

ryowoli wracać do

dawnych poziomów. Oczywiście smród zrobiony przy tej okazji nie pozwoli na

odrobienie całej straty, ale TPS powinna być dzisiaj na plusach.

Pomagać będzie też wczorajsza propozycja, by należności skarbu państwa za

licencję na UMTS zostały zamienione na inwestycje operatorów. Inwestorzy

cały czas na to liczyli i liczą, więc to nie jest żadna niespodzianka, ale

na spółki powiązane z "komórkami" powinno to działać pozytywnie.

Dzisiaj wprawdzie zaczyna się szczyt w Kopenhadze, ale państwa kandydujące

jeszcze w nim nie uczestniczą, więc to na razie wewnętrzne "konsultacje"

Unii. Jedynie może po sesji nadejdą jakieś informacje o stanowisku UE do

Polskich propozycji. Bardziej jednak prawdopodobne są dopiero jutrzejsze

rozmowy i nie zaostrzanie sytuacji, przed piątkową "specjalną rundą

negocjacyjną dla Polski". Początek jutro o 8 rano.

Po tych wszystkich informacjach nasz rynek powinien otworzyć się dzisiaj na

plusie. Na razie koniec spadków, przynajmniej do danych makro w USA. Zresztą

nie tylko TPS, czy spokojna sesja w Stanach pozwolą na zatrzymanie przeceny.

Już wczoraj obroty pokazywały powolne wysychanie źródełka podaży. Spadek od

szczytu przekroczył 80 pkt. i kto miał skapitulować, zdążył już to zrobić.

Nie oznacza to, że wracamy do dalszych wzrostów. Na razie powinniśmy szukać

stabilizacji w okolicach 1200 pkt. Dopiero informacje z Kopenhagi, czy dane

makro ze Stanów mogłyby zmienić rozkład rynkowych sił. To raczej dopiero

przyszły tydzień, a na dzisiaj mały plusik, bez większego wpływu na przyszłe

trendy. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama