Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 12.12.2002 15:39

Nie lubię pisać o takich sesjach. To jak tłumaczyć dlaczego wczorajsze

notowania w Stanach przez większość sesji krążyły w okolicach zera. Bo IBM

nie dał ostrzeżenia, bo nie ogłoszono żadnego ważnego raportu i nie podano

dobrych danych makro. Tak chyba powinien wyglądać komentarz.

U nas było bardzo podobnie. Spokojna sesja w Stanach, oraz wyjaśnienie

Reklama
Reklama

źródła podaży na TPS, w połączeniu z wczorajszymi sygnałami wytracania

impetu spadkowego, pozwoliły na otwarcie sesji 7 pkt na plusie. Późniejsze

ruchy były już tak naprawdę mało istotne. Spory popyt dzięki mocnym rynkom

Eurolandu podwoił te plusy. Dotknęliśmy linii trendu spadkowego, nie

wychodząc nad 1206 pkt. i kontrakty błyskawicznie zawróciły. Kontrakty01.gif

Po części to powód czysto techniczny, ale impulsem był rynek niemiecki. Tam

Reklama
Reklama

już wczoraj doszło do wykreślenia formacji odwróconej głowy z ramionami.

Zabrakło jednego elementu. Wybicia nad linię szyi. Jej poziom został z rana

niemal idealnie przetestowany, ale indeks nie wyszedł wyżej i ruszył do

szybkich spadków, które sprowadziły go 3% poniżej wczorajszego zamknięcia.

Dax01.gif A to rozczarowanie techników, a to słaba sprzedaż aut w europie

zachodniej, a to fatalne dane o francuskim przemyśle, złe wieści z Deutsche

Reklama
Reklama

Bank etc. Ogólnie zdołowało to nasz rynek aż do 1188 pkt. ale wszystko dalej

na obu rynkach nad ostatnimi minimami, w ramach stabilizacji.

Kontrakty01.gif Indeks01.gif

Po południu nastąpił wzrost i grzanie rynków przed danymi w USA. Te okazały

się dość mieszane i nie będę powtarzać ich opisu. Wykres_01.gif

Reklama
Reklama

Wykres_03.gif Większości rynkom trochę pomogły, a dla nas wystarczyło

jedynie, by nie zaszkodziły. Pozwoliło to skończyć 1 pkt. pod oporem 1206

pkt, dokładnie na przebitej ostatnio linii trendu wzrostowego. Warto jeszcze

zerknąć na wykresy, gdzie równie dobrze ostatnie dwie sesję można na

kontraktach uznać za coś na kształt odwróconej RGR. Pamiętając dzisiejsze

Reklama
Reklama

zachowanie Dax, wcale nie musi dojść do wybicia, a za takie trzeba uznać

wyjście nad 1206 pkt. Pozwoliłoby to na wzrost około 20 pkt.

Dzisiejsza sesja nie pozwala wykluczyć takiego scenariusza. Wszystko teraz w

rękach amerykańskich inwestorów i polskich negocjatorów (jutro specjalna

sesja dla Polski od 8:00 rano). Jedyna skaza na tym sielankowym obrazie

Reklama
Reklama

rynku, to dalej sypane akcje TPS i to nawet pod poziomem ceny z pakietówek.

To chyba dość jasno pokazuje zrezygnowanie niektórych inwestorów, a nie

trudno zgadnąć, że nerwy puściły zapewne którejś z zagranicznych instytucji.

Trudno zrozumieć polskie realia, bo na zachodnie skarb państwa lekką ręką

nie rozdaje tylu akcji, oraz nie dopuszcza by robiły tak duże zamieszanie na

rynku, pokazując dobitnie inwestorom, że o równości w dostępie do informacji

mogą zapomnieć. Mimo wszystko TPS skończyła na plusie i dalej powinna

odbijać. Z większych spółek wyróżnić trzeba mocny PKN (pierwsza biała

świeczka od 7 sesji i to na największych spośród nich obrocie), a z kolei

zastanawia kompletny brak obrotu na PEO. Wygląda to jakby wszystkie fundusze

skoncentrowały cały dostępny arsenał środków na obronie TPS i podciąganiu

PKN. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama