Szybko jednak optymizm wyparował a indeksy powróciły do poziomów środowych zamknięć. Istotnych informacji ze spółek nie było, więc do końca sesji właściwie nic się już nie działo. Obroty na obu rynkach znowu minimalnie spadły. Po sesji również nic się nie wydarzyło - AHI bez zmian. Przebieg notowań pokazał duże niezdecydowanie rynku. Wydaje się jednak, że w najbliższym czasie może przeważyć pesymizm - możliwe ostrzeżenia spółek o wynikach czwartego kwartału. Dzisiaj istotny dla rynku może być indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan. Consensus rynkowy mówi o wzroście indeksu. Jeżeli wzrostu nie będzie prawdopodobny jest wyraźniejszy spadek indeksów.
Zakończenie w USA inspiracją do kupna akcji na naszym rynku nie będzie. Większego ruchu nie powinien też wywołać szczyt w Kopenhadze. Wczoraj co prawda rynek zachowywał się bardzo dobrze na tle zachodu, ale powtórzenie tego scenariusza w dniu dzisiejszym nie jest prawdopodobne. Przede wszystkim wczorajszy wzrost nie trącił ogromną siła rynku (z wyłączeniem PKN i TPSA obroty nie były imponujące), ale przypominał raczej wspinaczkę po ścianie strachu. Na wykresie WIG20 uformowała się świeca z długim dolnym cieniem. Jej wymowa nie jest jednak optymistyczna, ponieważ w całości znajduje się obrębie czarnej świecy ze środy. W optymistycznym wariancie układ dwóch ostatnich świec może złożyć się na formację potrójnego dna rzeki. To formacja odwrócenia trendu spadkowego, składająca się z trzech świec. Aby można było mówić o jej ukształtowaniu dzisiaj na wykresie indeksu powinna utworzyć się niewielka biała świeca z korpusem położonym w obrębie wczorajszej świecy: 1185 - 1195 pkt. W takiej sytuacji na następnych sesjach można by liczyć na pewne odreagowanie całej fali spadkowej.