jedynie o dzisiejszej sesji, bo pamiętamy ostatnio załamanie odwróconej
formacji RGR na Dax i dość dramatyczne spadki, podczas gdy w tym czasie u
nas trwała stabilizacja. Jednak jeśli jutro sytuacja się powtórzy i Euroland
znowu całą sesję systematycznie będzie rósł - u nas musi pokazać się większy
popyt.
Ruszylibyśmy wtedy na poziom 1223-25 , który uznawać można za "granicę
bólu". Dalej jestem zwolennikiem (trudno być tego zwolennikiem) stabilizacji
więc wyjście każdy punkt nad wspomniany poziom uważałbym już za trochę
niebezpieczne. Powinniśmy się trochę pobujać w tych okolicach i nie widzę na
razie szans na trwalszy trend. Nie będzie temu sprzyjać także
przedświąteczny okres. Jak więc grać na takim rynku ? Jeśli ktoś już
koniecznie musi, to trzeba reagować na takie sygnały jak dzisiaj, czyli
wyjście nad opór 1206, lub też jego zanegowanie. Dzisiaj czterokrotnie
kontrakty próbowały wrócić pod ten poziom i trudno te pojedyncze transakcje
uznać za udane. Tak więc przewagę na rynku ma dalej popyt i pierwszą oznaką
słabości będzie zejście pod 1206 pkt. Stopy ustawiałbym jednak dopiero w
okolicach 1200 pkt. Jeśli ewentualnie przejdziemy 1223-25 to właśnie już na
ten
poziom przesunąłbym linię obrony. Tyle mogę polecić, a największe
prawdopodobieństwo i tak daję scenariuszowi przedświątecznej stabilizacji.
USA zadecyduje na jakim poziomie. MP