Wczorajsza zwyżka z jaką mieliśmy do czynienia na amerykańskich giełdach nie zdołała wywołać aprecjacji dolara. Pomimo, że indeks DJI zakończył dzień wzrostem o 2,3%, a NASDAQ zyskał 2,8% to USD nadal pozostawał pod presją spadkową.
Waluta amerykańska straciła też względem japońskiego jena a USD/JPY zniżkował do 120,60 podczas gdy na początku sesji notowano go na 121,50. USD/JPY nie zdołał jednak pokonać w dół minimów zanotowanych w poniedziałek. Aprecjacja japońskiej waluty została w pewnym stopniu powstrzymana przez werbalne interwencje ministra finansów M. Shiokawy, który zapowiedział możliwość dokonania rzeczywistych interwencji na rynku walutowym. Po ostatnich spadkach notowań USD/JPY inwestorzy coraz bardziej liczą się z możliwością interwencyjnego zakupu dolarów przez Bank Japonii.
Podczas dzisiejszej sesji inwestorzy zwrócą uwagę na informacje o produkcji przemysłowej oraz inflacji w Stanach Zjednoczonych. Trzeba mieć jednak na uwadze, że w ostatnim czsie nastawienie inwestorów względem dolara jest wyraźnie negatywne i nawet lepsze od oczekiwanych dane gospodarcze z USA nie są w stanie wywołać większego wzrostu wartości USD.