było w 99% właśnie temu podporządkowane. Naśladowaliśmy ich ruchy i nasuwają
się dwa wnioski. Pierwszy to byliśmy mocniejsi od większości indeksów, ale
to akurat bardzo często się zdarza, co nie oznacza automatycznie utrzymania
takiego stanu w dłuższym terminie. Po drugie, siła naszego rynku była
poprzedzona fatalną sesją, a takie połączenie pozwala uznawać wczorajszą
wyprzedaż za wychodzenie z inwestycji któregoś z funduszy. Chciał skrócić
przed końcem roku pozycje i ceny nie miały znaczenia. Dzisiaj takiej podaży
już nie było i chyba się już nie pojawi do końca roku. Każdy kto chciał
wyjść z inwestycji nie zostawi tego na tak naprawdę ostatni dzień handlu (w
przyszłym tygodniu będzie już świątecznie - bardzo niskie obroty)
Liczyłem że może dojdziemy w tym tygodniu nawet w okolice 1140 pkt. i z tego
poziomu nie widziałbym dalszych spadków - za duże byłoby wyprzedanie rynku i
za silne wsparcie. Jednak dzisiejsze minima (już na nowej serii) to tylko
1150 pkt. i do wsparcia niedźwiedzie mają jeszcze trochę miejsca. Tyle
tylko, że po dzisiejszej sesji, w której spadki "wymuszone" były indeksami
zachodnimi, będzie trochę ciężko o kolejne przeceny. Byczymy się ? Nie - to
próbowałbym dopiero właśnie na 1140 pkt. ale jeśli rynki zachodnie będą
przynajmniej neutralne, to u nas dominować będzie chęć odbicia. Ponad 100
pkt. od szczytu zaczyna kusić. Patrząc jedynie technicznie, nie ma jeszcze
żadnych sygnałów zamykania krótkich pozycji. Opór nad 1184 bezpieczny