Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 20.12.2002 16:13

Otwarcie mieliśmy na 1159 pkt. ale tylko pierwsza transakcja była na tym

poziomie. Popyt od razu uderzył i podciągnął kontrakty na wczorajsze

zamknięcie. Maks. ustanowiliśmy 2 pkt na plusie, a na jakiekolwiek wyższe

wyskoki nie pozwoliła zarówno słabiutka wczorajsza sesja w Stanach, jak i

kolejny nieudany powrót niemieckiego indeksu nad arcyważny poziom 3000 pkt.

Reklama
Reklama

Bez tego trwała poprawa na naszym rynku jest po prostu niemożliwa.

Nie mając innych impulsów do ruszenia rynkiem weszliśmy w stabilizację.

Rozpiętość kilka punktów i niskie obroty nie pozwalały tak naprawdę, ani

interpretować rynku, ani na nim próbować zarobić, czy też robić zbyt

znaczącego przemeblowania w portfelach. Nie wszystkie fundusze zdążyły

zrobić ostatnie porządki w portfelach i dopiero ostatnia godzina przyniosła

Reklama
Reklama

zdecydowane ożywienie. Poprzedziła ją wspinaczka indeksu na nowe maksy

1162,37 pkt. Kontrakty jednak swoich ekstremów nie poprawiły (jedynie

wyrównały) z prostego powodu - brak obrotu na tej zwyżce jasno sugerował

tylko podciąganie rynku, a nie kupno obliczone na nieco dłuższy termin. Na

koniec sesji wyraźnie można było zobaczyć, czemu służyło takie wyciągnięcie

kilku spółek. Szybka wyprzedaż na znacznie zwiększonym wolumenie pozwoliła

Reklama
Reklama

któremuś z funduszy albo na skrócenie pozycji przed końcem roku, albo po

prostu na zwykłą zamianę niektórych spółek. Po takiej marazmowej sesji, to

zachowanie dość nietypowe, tyle tylko że akurat nie na koniec roku .

Nie można interpretować tej wyprzedaży w końcówce jakoś mocno negatywnie.

Inwestorzy (szczególnie pewnie byki) na pewno pamiętają jak przy szczytach z

Reklama
Reklama

początku miesiąca mogliśmy oglądać serię kilku sesji z rzędu, gdzie końcówki

zawsze były właśnie taką wyprzedażą. Wtedy jasno widać było "wyrzucanie"

papierów, mimo wybicia w górę, pełnego optymizmu i trendu wzrostowego.

Dzisiejszego zachowania rynku tak bym nie interpretował, właśnie ze względu

na końcówkę roku i dość duży udział funduszy na naszym rynku, które przy

Reklama
Reklama

niskich obrotach i ostatnich sporych ruchach, nie miały kiedy zrobić

"ubierania okienek" - co wbrew obiegowej opinii nie zawsze oznacza wzrosty

indeksów.

Także trochę dziwna i trudna do interpretacji będzie sesja w USA, gdzie

ruchy indeksów bardziej zależne będą od strategii związanej z wygasaniem

Reklama
Reklama

opcji i kontraktów, niż od prognoz co do przyszłej koniunktury. Nie daje to

na poniedziałek nadziei na większe ruchy. Na pewno część inwestorów daruje

sobie tą sesję,. Albo nie będą zajmować nowych pozycji, albo w ogóle nie

włączą komputerów, a już na pewno nikt nie będzie zajmować się

daytradingiem. Można jedynie obserwować zachowanie funduszy i ich strategię

co do poszczególnych spółek. Dzisiaj negatywne wrażenie zrobiły PKN i PEO.

Szczególnie to drugie zostało na początek nieco podciągnięte, by sporą

podażą zepchnąć w końcówce kurs na minusy. O ostatnio tradycyjnie

wysypywanych wagonach akcji TPS nawet nie wspominam. Dalej mocny był za to

znowu BPH. O nieco szerszej perspektywie rynku na przyszłe tygodnie, choć

lepiej pisać już na przyszły rok, nieco więcej jak zawsze w Weekendowej

Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama