Oba rynki zakończyły w konsekwencji zakończyły notowania wzrostami, przy obrotach nie odbiegających zbytnio od średniej z ostatniego tygodnia. Poza technicznymi przesłankami, jak chociażby wyprzedanie rynku poprawie sentymentu pomogła wypowiedź szefa Fed-u. Alan Greenspan zasugerował, że gospodarka USA powinna w przyszłym roku rozwijać się szybciej i przede wszystkim nie grozi jej ryzyko deflacji, co pozwoliło inwestorom zapomnieć na chwilę o zagrożeniu konfliktem irackim.
Odreagowanie za oceanem nie powinno jednak w większym stopniu wpłynąć na przebieg dzisiejszej sesji na naszej giełdzie. Przed nami świąteczna przerwa, która nie będzie sprzyjać większej aktywności inwestorów i już piątkowe notowania upływające pod znakiem stabilizacji w niewielkim przedziale sugerują, że w najbliższych dniach nie należy raczej oczekiwać większych ruchów na rynku. WIG20 znajduje się wprawdzie w pobliżu kolejnego z ważniejszych wsparć na poziomie ok. 1147 pkt. (50% zniesienia wzrostów z początku października), ale biorąc po uwagę położenie ostatnich świec widać, że bliskość tej bariery nie mobilizuje popytu do większej aktywności i ogranicza się on jedynie do obroty. Podobnie może być i dziś - otwarcie może wprawdzie wypaść na lekkim plusie, ale później prawdopodobne jest uspokojenie atmosfery, a notowania powinny raczej upływać pod znakiem konsolidacji. Skutecznych barier dla większych ruchów można oczekiwać ze strony powyższego wsparcia, zaś jako opór wystarczający może okazać się poziom ok. 1165 pkt.