Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 07.01.2003 07:43

Po jednodniowej przerwie w inwestorów w Stanach ponownie wstąpił

optymistyczny duch, co zaowocowało kolejną sesją wzrostów. Tym razem głównym

powodem dobrych nastrojów były informacje o planowanym na dziś

przedstawieniu przez Prezydenta Busha programu cięć podatków mających

zaktywizować gospodarkę. Sama koncepcja tego programu nie jest jakąś

Reklama
Reklama

nowością, gdyż wspominało się o niej już od dłuższego czasu. Wczoraj

inwestorzy zostali zaskoczeni jego skalą. Do tej pory mówiło się, że cięcia

podatków pozostawią na rynku ok 300 mld dolarów w ciągu najbliższych 10 lat.

Teraz mówi się już jednak o 600 mld dolarów. Czyż to nie piękne?

W pewnym sensie. Można bowiem się do paru spraw przyczepić. Po pierwsze,

jednym z głównych elementów programu cięć jest wycofanie się Państwa z

Reklama
Reklama

poboru podatków od dywidend. To oczywiście ucieszyło graczy, ale tak

naprawdę nie jest to ożywczy impuls dla gospodarki. Tu raczej kładziony jest

nacisk, by zwiększyć atrakcyjność inwestycji na rynku kapitałowym - akcje

mają być atrakcyjniejsze. Po drugie, obecnie budżet USA nie jest już w

najlepszej sytuacji i wspomniane cięcie tą sytuację jeszcze pogorszy. Osłabi

to możliwości finansowania innych projektów ze szczególnym uwzględnieniem

Reklama
Reklama

tych militarnych. Na razie bowiem zakłada się, że wojna w Iraku będzie

szybka i stosunkowo tania. A jeśli nie? Jeśli konflikt iracki jest

przeciągnie? I wreszcie po trzecie, jeśli już jesteśmy przy Iraku, czy to

nie zastanawiające, że o tym programie mówimy niemal w przeddzień

rozpoczęcia działań w Iraku? Czy wprowadzenie cieć ma polepszyć nastroje?

Reklama
Reklama

Pytań jest wiele, ale na razie większość inwestorów nie zawraca sobie głowy,

by na nie odpowiadać. Dywidendy wolne od podatku, więc szukajmy spółek,

które płacą najwyższe dywidendy! Wczoraj właśnie taka panowała na rynku

selekcja. Zatem nie dziwi fakt, że głównymi beneficjantami wiadomości o

cięciach były spółki użyteczności publicznej oraz sektor finansowy. J.P.

Reklama
Reklama

Morgan Chase oferujący jedną z najwyższych stóp dywidendy wśród spółek

wchodzących w skład indeksu DJIA wzrósł wczoraj o 7,9%. Inne spółki z

indeksu także zyskiwały. Citigroup, Walt Disney, Intel, McDonald"s i

Honeywell wzrosły o pond 3%. Ciekawą rzeczą jest, że spółka wchodząca w

skład DJIA i posiadająca najwyższą stopę dywidendy (6,7%) wczoraj nie

Reklama
Reklama

wzrosła. Philip Morris, bo o nim mowa, stracił wczoraj 0,7% po

przypuszczeniach analityka z Salomon Smith Barney, że teraz jest "dobry czas

na ogłoszenie znaczącej zmiany z polityce cenowej i promocyjnej firmy".

Inną ciekawą informacją podaną w dniu wczorajszym była zapowiedź, że

Federalna Komisja do spraw telekomunikacji planuje zaprzestać, by lokalne

sieci telefoniczne udostępniały swoje łącza innym operatorom po niskich

kosztach. Ten ruch nieco zmniejszy konkurencje oraz zmniejszy nacisk na

obniżkę cen. Nie dziwi więc, że spółki telekomunikacyjne też wczoraj

wzrastały. Składnik DJIA, SBC Communications zyskał wczoraj 7,9%. Skoczyły

również ceny akcji BellSouth (o 7.9%) i Verizon (+8,9%). Z pomyślnych

wiatrów nie skorzystała stara dobra AT&T. Niestety wczoraj spółka

poinformowała o kosztach redukcji 3,5k pracowników. Wśród spółek

technologicznych zyskiwały również te związane z produkcją procesorów, po

tym jak Deutsche Bank podniósł rekomendację dla całego sektora do "kupuj".

Wczorajszy wzrost rozpalił już analityczne głowy i szybko doszło do

podwyższenia, jak się okazuje "zaniżonych" prognoz., co do wartości indeksów

na koniec roku. Wczoraj Thomas McManus z Banc of America podniósł swoje

prognozy do 1100 dla SP500.gif , 10600 dla Dow.gif oraz 1800 dla Nasdaq.gif

. Zatem optymizmu nie brak, co raczej nie sprzyja rynkowi jako całości.

Oczywiście podstawą pk jest już mniej radośnie, gdyż

kontrakty w USA notują spadki w stosunku do fair value (SP -7,35 NQ -10,14).

Spory w tym udział inwestorów azjatyckich, którzy nie mieli powodów by

podzielać radość amerykańskich kolegów.

Na naszym podwórku nie można nie wspomnieć o wczorajszych roszadach w

rządzie. Premier Miller podjął decyzję o zamianie Wiesława Kaczmarka na

Sławomira Cytryckiego, oraz o połączeniu resortu gospodarki z resortem

pracy. Jeden z dwóch ministrów musiał odejść i decyzją premiera odszedł

Jacek Piechota dotychczasowy minister gospodarki. Zmiany w rządzie mają

m.in. na celu zdynamizowanie procesów prywatyzacyjnych. Czy to dobra

wiadomość? Na dłuższą metę tak, ale w tej chwili oznacza to dla rynku

większą podaż akcji. Nowe oferty mogą wyssać część kapitałów z rynku. Nie

można też zapominać, że ponownie grozi nam pojawienie się zaparkowanych

papierów notowanych już spółek, jak choćby TPS. Ciekawe, co na takie ruchy

powie teraz G. Kołodko, który nie dawno namawiał Polaków do kupna walut?

Przyspieszenie prywatyzacji powinno się bowiem odbić na umocnieniu złotego,

a to przecież nie jest tendencja, którą mogliby oczekiwać szczęśliwi nabywcy

dolara, bądź euro.

Masz rynek powinien teraz z ulgą przyjąć odejście Kaczmarka, gdyż postać ta

wzbudzała zbyt duże ryzyko polityczne. Zwiększenie podaży ze strony SP to

jeszcze nie sprawa najbliższych dni, a więc reakcja powinna być pozytywna w

kontekście podjęcia decyzji o przyspieszeniu prywatyzacji. Łącząc to z dobrą

sesją w USA, której wydźwięk nie został zupełnie przyćmiony przez spadające

nieco tamtejsze kontrakty należy się spodziewać otwarcia na poziomie nie

niższym od wczorajszego zamknięcia. Czy będziemy rosnąć dalej? Zobaczymy. W

tej chwili skupmy się na wsparciach. Jest ich tu sporo, z czego na razie

najważniejsze to 1223 oraz 1210 pkt. Przejście byków przez to pierwsze

jeszcze można by uznać za bezpieczne dla byków, ale zejście poniżej tego

drugiego mogłoby już niepokoić, gdyż podważałoby to tezę o silnym rynku

Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama