W serwisach pojawiła się informacja, że bank ma zarobić ok. 0,9 mld zł. Jeśli tak rzeczywiście będzie to zmiana prognozy okaże się niezbyt duża. Zresztą sprawa rozbija się nie o samą wielkość, bo na naszym rynku spółek mogących pochwalić się tak dobrymi wynikami nie jest dużo, ale o ocenę władz banku, które do samego końca utrzymywały, że prognoza zostanie zrealizowana. Osobną kwestią jest to, iż dobre wyniki banku są odzwierciedlone w jego wycenie giełdowej.

Na rynku niemieckim od rana przeważają spadki. Słaba sprzedaż detaliczna w listopadzie pociągnęła w dół spółki z branży handlowej. Niepokoi tworząca się na wykresie DAX-a negatywna dywergencja na 60-min MACD. Często wskaźnik w tym ujęciu dobrze prognozuje przynajmniej kilkudniowe zwroty na rynku. Dla tego indeksu cały czas nie przebita pozostaje linia, obejmująca ostatnie 8 miesięcy notowań, co w dłuższej perspektywie czasu trzeba wypowiadać się z dużą ostrożnością o ewentualnych wzrostach.

W obrazie WIG20, jak i wszystkich dużych spółek nie zachodzą istotne zmiany. Uwagę zwracają za to mniejsze spółki, które kontynuują dobrą passę z poprzednich tygodni. Do tego grona można zaliczyć Dębicę, Rolimpex, czy Stomil Sanok. Dołącza do niego Jutrzenka, zyskująca dziś ok. 5%. Niestety, nie są to spółki, które mogą zadecydować o obliczu całego rynku i trudno oprzeć się wrażeniu, że ich siła w pewnej części wynika z niskiej płynności, pozwalającej kontrolować kurs.