Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 07.01.2003 15:51

Mimo bardzo dobrej sesji na rynkach zachodnich zaczęliśmy jedynie 3 pkt.

powyżej wczorajszego zamknięcia 1243 pkt. To zaledwie 1 pkt poniżej maksa

całej fali wzrostowej. Jednak zamiast naśladować wzrosty w USA, rozpoczęła

się wyprzedaż, która nieco w ponad godzinę sprowadziła kontrakty do 1229

pkt. W ten sposób niedźwiedzie nie przeszły nawet wczorajszych minimów, o

Reklama
Reklama

najbliższym wsparciu (1223 pkt) nawet nie wspominając. Tak więc trudno

nazwać to czymś innym jak korektą.

W ustanowieniu minimów najbardziej pomagało PEO, które było dziś w centrum

uwagi. Najpierw wyprzedaż tych akcji sprowadziła indeks do 1216 pkt, a

później przecieki o rocznych wynikach pozwoliły na uratowanie piątkowej luki

hossy i szybkie odreagowanie całego rynku. Nieco żałosnym wydawać się może w

Reklama
Reklama

tym przypadku fakt podawania najbardziej oczekiwanych wyników nie przez

zarząd spółki, nie w ustalonym wcześniej terminie, nie równocześnie

wszystkim uczestnikom rynku, ale przez Reutersa słowami "Źródło zbliżone do

spółki poinformowało we wtorek, że

zysk banku wyniósł o 100 milionów złotych mniej". Dziwna to choroba naszego

rynku. Wynikający z tej wypowiedzi zysk w okolicach 900 mln jest już przez

Reklama
Reklama

rynek zdyskontowany.

Po tej informacji rozpoczęliśmy wspinaczkę na wczorajsze szczyty. Najpierw

przetestowały je kontrakty, a po paru minutach dołączył indeks. Jednak tak

samo jak nie starczyło sił rano, tak samo teraz byki dały za wygraną na tym

poziomie. Przypadek ? Patrząc na wykresy, wydaje się że nie do końca

Reklama
Reklama

Kontrakty01.gif Indeks01.gif Dalej to już mało aktywny handel bez

większych zmian kursów. Może warto jeszcze wspomnieć o TPS, na której nad

poziomem pakietówek (13,10) wyraźnie pokazuje się większa podaż.

Skończyliśmy w okolicach wczorajszych zamknięć i chyba to najrozsądniejsze

przed rozstrzygnięciem na rynkach zachodnich. Tam w centrum uwagi jest

Reklama
Reklama

prezentowany dzisiaj "Pakiet Busha". To dość kontrowersyjny projekt. Z

jednej strony wymienić można dziesiątki korzyści, także wyraźne dla rynku

akcji, ale z drugiej koszt oczekiwanej "stymulacji" gospodarki może okazać

się zabójczy dla budżetu i tak naprawdę obrócić się przeciwko ożywieniu.

Wielu krytyków tego projektu jasno mówi o większych korzyściach politycznych

Reklama
Reklama

dla Prezydenta, niż dla gospodarki. Poczekajmy na szczegóły, a jeszcze

lepiej na reakcję inwestorów. Ich dzisiejsza reakcja powinna przybliżyć

odpowiedź, który ze scenariuszy ma większe szansę powodzenia - niedokończona

jeszcze i kształtowana ostatnie 2 miesiące głowa z ramionami, czy też

pokonanie szczytów z początku grudnia i jeszcze większe wzrosty. Nasz rynek

powinien podążyć za USA. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama