Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 09.01.2003 16:44

Pasjonująca sesja. Zaczęliśmy dokładnie na poziomie wczorajszego zamknięcia

i do głosu od razu doszli łapacze dołków, liczący choćby na wzrost

spowodowany powrotem zerowej bazy do poprzednich wartości. Po podciągnięciu

rynku do 1215 pkt. kotwicą dla naszego rynku stały się rynki europejskie.

Właśnie spadkom na rynku niemieckim i węgierskim w dużej mierze zawdzięczamy

Reklama
Reklama

całą dzisiejszą przecenę. Dax po niezłym początku (wzrost 1,5%) ruszył do

bardzo dynamicznej wyprzedaży schodząc 2% poniżej wczorajszego zamknięcia.

Na Bux sytuacja wyglądała jeszcze gorzej, gdy po przebiciu wsparcia w

okolicach 7750 rynek wpadł w spiralę spadków schodząc dodatkowe 100 pkt

niżej.

Na ostatnią fazę spadków nasz rynek już jednak nie reagował i takie

Reklama
Reklama

zachowanie nie było pozbawione podstaw. Bardzo duże wyprzedanie na

wspomnianych zagranicznych rynkach wręcz błagało o jakieś odreagowanie.

Zdecydowana większość wskaźników intraday także dawała odbiciu ogromne

szansę. Zarówno kontrakty, jak i indeks w tym czasie spokojnie budowały dno

tuż nad początkiem luki hossy i w konsolidacji czekały tylko na jakieś

odreagowanie tych dwóch zagranicznych indeksów.

Reklama
Reklama

Długo nie trzeba było czekać. Rozpoczęty odbicie było niemal tak dynamiczne

jak spadki i wraz z zagranicznymi indeksami rozpoczęliśmy marsz ku

wczorajszym zamknięciom. Decyzje Banków Centralnych, oraz dane w USA były

zgodne z oczekiwaniami, więc tutaj żadnych niespodzianek nie było. Im bliżej

USA, tym popyt był silniejszy, widząc systematycznie zyskujące na wartości

Reklama
Reklama

kontrakty amerykańskie.

Dobre otwarcie w Stanach nie przeszkodziło naszemu rynkowi, który po takim

odwrocie w połowie sesji widział już tylko jeden kierunek. Faktycznie udało

się bykom wyprowadzić indeks na plusy, a kontrakty dołożyły jeszcze

dodatkowe 7 pkt. dzięki powrotowi do dodatniej bazy. Ze spółek trudno kogoś

Reklama
Reklama

wyróżniać. Niemal wszystkie w pierwszej części zaliczyły mały dramat, a

później wróciły do poziomu wyjścia.Jedynie przewodząca spadkom Agora, po

słabych prognozach została już na sporych minusach. Obroty rozkładały się w

miarę standardowo i były znacznie większe od poprzednich sesji. 256 mln

obrotu podzieliło się mniej więcej po równo na spadkową i wzrostową część

Reklama
Reklama

sesji.

Co dalej ? Potencjał "odbicia" został już dzisiaj na rynkach całkowicie

wyczerpany. Teraz każdy kto będzie miał się zdecydować na kupno będzie

musiał liczyć na wyjście najpierw nad szczyty z tego tygodnia, a później

bardzo już bliskie poprawienie grudniowych rekordów. To już będzie nieco

trudniejsze. Wydaje się, że bez wyraźnego sygnału ze strony indeksów

zagranicznych będziemy bujać się między luką hossy, a szczytami z tego

tygodnia. Do tej pory faworyzowałem scenariusz głowy z ramionami, ale

dzisiejsza obrona luk hossy Kontrakty01.gif Indeks01.gif i równie przyzwoite

zachowanie rynków zagranicznych sugerują by raczej z takim pesymizmem nieco

się jeszcze wstrzymać. Mimo że byki zyskały dzisiaj tylko 0,06% na indeksie

,to jednak psychologiczna przewaga wynikająca z tak silnego odwrotu może

korzystnie działać na rynek na przyszłych sesjach. Potwierdzeniem tego byłby

powrót w zasięg ostatnich konsolidacji. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama