Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 10.01.2003 16:36

Ponownie mieliśmy sporo emocji. Ostatnie dwie sesje przywracają wiarę, że

nasz rynek może być jeszcze normalny, że daytrading ma szansę nadal

funkcjonować i dawać szansę na, przynajmniej potencjalne, zyski. Wynik w

końcu zawsze zależy od psychiki gracza. Dziś ponownie była ona wystawiona na

ciężką próbę, choć trzeba przyznać, że to tylko pozorne odczucie. Spory

Reklama
Reklama

poziom nerwowości przy ruchach rzędu 20 pkt to tylko efekt tego, że ostatni

rok odzwyczaił nas od emocji w czasie sesji. Było trochę ruchu rano i trochę

przed zamknięciem, a w środku cisza. Ostatnie dwie sesje przypomniały stare

dobre czasy, gdy działo się coś zawsze. Czy mamy zatem powrót do normalności

na stałe? Chyba niestety nie. Myślę, że ta spora zmienność to jednak wyjątek

od obserwowanej tendencji wyciszania się rynku. Problem z tym, by umieć się

Reklama
Reklama

znaleźć i w warunkach małej, jak i dużej zmienności. Przy małej ryzyko

transakcji jest ograniczone i można wyjść z rynku skutecznie redukując

straty. W przypadku sporej zmienności, czasem chwila nieuwagi i rynek daje

nam klapsa wartego 20 pkt. Warto o tym pamiętać i mieć świadomość, że w

przypadku wzrostu zmienności wzrasta ryzyko pojedynczej transakcji. To

sprawia, że gracze powinni zredukować zaangażowanie na rynku, by nie

Reklama
Reklama

zagrażała im zbyt duża strata w przypadku pomyłki.

Mamy za sobą wyskok cen z ubiegłego piątku, dwie sesje spokoju, środkowy

końcowy wysyp, wczorajszy rollercoaster i dzisiejszą emocjonalną reakcję na

fatalne (tak chyba należy je nazwać) dane z amerykańskiego rynku pracy.

Działo się wiele, ale na razie i tak najważniejszym pozostaje wzrost z

Reklama
Reklama

ubiegłego piątku. To wtedy została wyrysowana luka hossy, która w tym

tygodniu dzielnie pomagała posiadaczom długich pozycji. Problem w tym, że na

razie nie przekłada się to na rosnący optymizm na rynku. Wręcz przeciwnie.

Została wyrysowana konsolidacja i po spadku w środę i czwartek, dziś udało

się jedynie do niej zbliżyć i niestety (dla byków) od niej odbić. Rynek

Reklama
Reklama

znajduje się w równowadze. Niedźwiedzie nie mogą poważniej zaatakować, bo

obrona luki jest mocna, a byki mają w pamięci ostatnie niezwykle szybkie

zwałki z ostatnich trzech dni. To zdecydowanie onieśmiela. Wydaje się, że

będziemy musieli poczekać na sygnał zewnętrzny, by określić kierunek

przyszłego ruchu. Tylko co nim będzie? Słabe dane makro (punkt dla

Reklama
Reklama

niedźwiedzi) czy też brak reakcji rynku na te dane (punkt dla byków).

Sytuacja makro przemawia za scenariuszem pesymistycznym, ale czy to

przeszkadza wzrostom? Jak dobrze widać przez ostatnie dni, nie bardzo. Zatem

zapomnijmy na razie o makroekonomii i skupmy się na AT. Definitywne

zamknięcie luki lub powrót w zakres górnej konsolidacji to sygnały, które

powinny być teraz oczekiwane. Kontrakty01.gif Indeks01.gif Który wariant ma

większe szanse na realizację spróbuje przybliżyć Marek w "Weekendowej...",

do lektury serdecznie zapraszam. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama