podobną sytuacją na tym rynku, gdy liczba miejsca pracy spadała drugi rok z
rzędu mieliśmy do czynienia ostatnio aż w 1957-58. To chyba najlepiej
pokazuje sytuacje.
Jednak styczeń to nie czas na takie bzdury ;-) Tak samo zostało zignorowane
ostrzeżenie banku FleetBoston, który w tym tygodniu jest jedną z
ważniejszych spółek podających wyniki. W piątek bank obniżył prognozy o
...... połowę !!!. Zamiast 57 centów zarobi tylko 28 centów. Powodem jest
800 milionów strat w wyniku złych długów będących skutkiem Enronu, oraz m.in
United Airlines. Mimo tak drastycznej zmiany prognoz, inwestorzy prawie nie
zareagowali ("... ale spółka kontynuować będzie swoją politykę
systematycznego wypłacania dywidend"). Sugeruje zrobić to reszcie firm. Po
przekroczeniu prognoz będzie powód do wzrostu cen akcji. Prognozy wyników
obniżyli także oczywiście wszyscy analitycy "będący zaskoczeni, że bank nie
informował rynku o tym wcześniej". Przypomnę, że kurs prawie nie zareagował.
Takie zachowanie pokazuje siłę tego rynku, ale także jego naiwność.
Ewidentne dmuchanie balona pod prąd zawsze dość szybko kończyło się
dynamiczną wyprzedażą w najmniej spodziewanym momencie. W tym tygodniu (tak
naprawdę ważniejsze dopiero od jutra) spółki zaczynają podawać wyniki i
jeśli też rozczarują, to rynek z pewnością przypomni sobie o tych wszystkich
negatywnych wiadomościach. Trzeba poczekać na wyjaśnienie i grazyła, że utopi USA w "morzu ognia", jeśli będą
one nadal zagrażać temu krajowi. Rynki mogą znów na to zacząć reagować.
W weekend spotkał się też OPEC, który zgodnie z oczekiwaniami zwiększył
wydobycie ropy o 1,5 mln baryłek dziennie. Uzupełnia w ten sposób braki ropy
z rynku Wenezueli, które nawet po zakończeniu strajku nie napłyną na rynek
jeszcze co najmniej przez miesiąc. ROPA.gif na tą informację raczej nie
zareaguje.
Co na dzisiaj ? Ważniejsze wyniki spółek w USA dopiero jutro, dane makro
także (sprzedaż detaliczna), więc rynki europejskie po weekendzie raczej
będą niechętne do handlu. Warto zwrócić uwagę na produkcję przemysłową w
Niemczech o 12:00. Prognoza +0,6% m/m po ostatnim spadku 1,3%. Neutralna
sesja w Stanach tym razem cieszy byki (powinno być gorzej), więc na otwarcie
rynki mogą zyskać po parę punktów. Największe prawdopodobieństwo dawałbym
scenariuszowi stabilizacji i wyczekiwania na kolejne sesje za oceanem. Warto
jednak obserwować obrót, bo ostatni większy byczy kapitał bardzo lubi
poniedziałki i w ten dni ostatnio najłatwiej było inicjować wzrosty.
Tak jak pokazywałem w Weekendowej sytuacja jednak na razie trochę patowa. U
nas też czekamy na wyniki spółek, biopaliwa i rozstrzygnięcia spraw PKN w
UOKiK - nasze perełki bez wyraźnych sygnałów PKN.gif TPS.gif PEO.gif
Węgierski BUX pozostał w konsolidacji. Wydaje się, że sesję stabilizacji
skończymy na małym plusie i poczekamy na impuls z rynków zachodnich - to one
będą miały teraz decydujący wpływ, a dzisiaj raczej przełomu nie będzie.
Oporem ostatnie szczyty, wsparciami luki hossy Kontrakty.gif Indeks.gif MP