na kontraktach, ale zawsze sugeruję patrzeć na oba wykresy. Wtedy częściej
uda się uniknąć ewentualnych pułapek wynikających często z panicznych
transakcji. Indeks nie potwierdził dzisiaj tej słabości, nie tylko nie
zamkniętą luką hossy, ale także bardzo niskim obrotem. Przy wetowaniu
biopaliw (zamieszania w polityce ciąg dalszy), odwołaniu ministra zdrowia,
rozchwianej złotówce, emocjach na zachodnich giełdach i sporych spadkach ...
obrót 107 mln trzeba nazwać wręcz bardzo niskim.
Co na poniedziałek ? Najważniejsze to brak sesji w USA z powodu święta, co
przy ostatnim negatywnym wpływie tego rynku na nasz parkiet jest dobrą
wiadomością. Zabrzmi to dziecinnie, ale dobrą wiadomością jest też
"poniedziałek", który okazuje się ostatnio najmocniejszą sesją tygodnia. To
niczym giełdowy styczeń dający bazę do spadków na kolejne miesiące. Słabość
rynku na ostatnich sesjach może przestraszyć i trudno być tutaj optymistą,
ale fakt tak niskiego obrotu i lekkiego wyprzedania rynku w najkrótszym
terminie pozwala liczyć na jakieś poniedziałkowe małe odbicie. Przyznam
jednak szczerze, że troszkę trudno na ostatnim rozchwianym rynku stawiać
jednoznaczne prognozy. Chyba najlepiej po prostu reagować na bieżące
zachowanie indeksu, a decydujący czynnik w podejmowaniu decyzji powinien
mieć obrót. Jeśli ruszymy na początku tygodnia w którąś stronę i obrót przy
tym będzie znacznie większy, to albo rynek spanikuje i wejdziemy w spiralę
spadku, albo uzn