Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 20.01.2003 07:33

Dziś mamy szczególny dzień. Zostaliśmy pozostawieni sami sobie. Do

naśladowania Zachodu został nam tylko Dax. W Stanach notowań dziś nie ma za

sprawą dnia wolnego ku czci Martina Luthera Kinga. Zatem pozostało nam tylko

zareagować na to, co działo się w piątek, a nie było miło. Indeksy po raz

kolejny zanotowały spadek Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Większość tego spadku

Reklama
Reklama

odczuliśmy na własnej skórze, gdyż dokonał się on tuż po otwarciu, gdy

jeszcze działał nasz rynek. Potem indeksy zjechały jeszcze trochę, ale w

końcowej fazie sesji udało im się nieco nadrobić.

Za spadki obwinia się oczywiście wyniki spółek i dane makro. Same wyniki nie

były może zbyt dalekie od prognoz, ale inwestorom nie spodobało się, że

zarządy nie maja nic pocieszającego do powiedzenia. Przedstawiciele

Reklama
Reklama

Microsoft narzekali na brak zmian branży komputerów PC. Nie widać poprawy, a

zatem nie widać także możliwości zdecydowanego zwiększenia sprzedaży.

Posypały się downgrady. Co do danych makro to nie ma żadnej wątpliwości.

Słaby wynik deficytu handlowego plus ujemna zamiast spodziewanej dodatniej

dynamiki produkcji przemysłowej no i wreszcie to, na co ostatnio zwraca się

szczególną uwagę wskaźnik nastroju konsumentów, który spadł i okazał się

Reklama
Reklama

zdecydowanie słabszy od prognoz. Po takim koktajlu nie było szans na

wydźwignięcie.

Wśród zalewu nowych informacji trudno było znaleźć te, które w jakimś

stopniu mogły by pomóc posiadaczom długich pozycji. Trzeba też pamiętać, że

konfrontacja militarna w Iraku stała się jeszcze bardziej realna po

Reklama
Reklama

wypowiedziach Hansa Blixa, który wymaga od Iraku większego wysiłku przy

współpracy z inspektorami rozbrojeniowymi. Takie wypowiedzi raczej nie

sygnalizują dobrych stosunków między grupą inspektorów, a władzami w Iraku.

Gdy dodamy jeszcze do tego ostatnie znalezisko w postaci głowic wydaje się,

że nawet najwięksi sceptycy muszą przyznać, że do wojny jednak dojdzie i

Reklama
Reklama

jest to tylko kwestią czasu.

W czasie notowań posesyjnych inwestorzy zdobyli się na chwilę oddechu i ceny

nieco wzrosły. AHI zakończył na poziomie +0,1%. Spółki, które mocno straciły

w czasie regularnych notowań teraz nieco redukowały straty. To starczy nam

na to by nasz rynek nie zaczął od kontynuacji spadków.

Reklama
Reklama

Dziś, gdy nie ma źródła największych naszych zmartwień czyli USA, mamy

szansę na choćby lekkie odbicie po trzech sesjach spadków. Czy ją

wykorzystamy? Piątkowe zachowanie indeksu daje na to nadzieje - spadek na

małym obrocie i zatrzymanie się na luce hossy to nie są przecież poważne

sygnały zagrażające posiadaczom akcji. Niemniej na kontraktach luka została

poważnie zagrożona. Jeśli nawet przeważy popyt, to trzeba sobie uświadomić,

jakie przesłanki temu przyświecają poza oczekiwaniem odbicie? Myślę, że po

krótkim wzroście do głosu jednak dojdzie podaż. Liczę na test wzrostowej

linii trendu, która miała być linią szyi niedoszłej formacji głowy i ramion.

Formacji już nie ma, ale wsparcie nadal pozostało Kontrakty.gif Oporem dla

ewentualnych wzrostów będzie oczywiście poziom piątkowej luki bessy. Jej

zamknięcie mogłoby wskazywać na to, że spadek był "przypadkowy". Test jej

poziomu jest całkiem prawdopodobnym zwłaszcza w pierwszej połowie notowań,

ale nie sądzę, by została ona zamknięta. Podobnie jeśli chodzi o lukę na

indeksie. Tu mamy nawet dwie luki bessy w krótkim czasie Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama