że złe kredyty to przeszłość ? Inwestorzy mogą czuć się nieco rozczarowani,
a że bank nie działa na księżycu tylko w Polsce, to może to wpływać na
postrzeganie innych banków. Inwestorzy mogą oczekiwać równie dużych rezerw.
Sytuację ratuje nieco fakt, że większość banków na bieżąco informowała o
sytuacji finansowej (miejmy nadzieję), a wszelkie zagadki zostały już w
większości zdyskontowane (patrz ogromna przecena BRE). WIG_Banki.gif
Jeśli chodzi o produkcję, to na naszym parkiecie póki co dominuje
amerykański styl interpretowania tych danych. Czyli jeśli dane dobre, tak
jak to częściej było ostatnio, to dominuje radość z ożywienia. Jeśli zaś
dane okazują się gorsze od prognoz, tak jak wyraźnie było wczoraj, to wtedy
rozpoczyna się debata o obniżkach stóp procentowych. Po serii wcześniejszych
dobrych publikacji faktycznie nie ma co dramatyzować, ale wydaje się, że
także wpływ na decyzję RPP będzie znikomy. Większą rolę odegra tu dalszy
spadek inflacji oraz wpływ decyzji banku centralnego Węgier. Przypomnę, że w
zeszłym tygodniu obniżono tam stopy dwukrotnie po 100 pb i to poza
regularnym posiedzeniem. Wszystko w celu osłabienia waluty. Może nasz
Minifin dbając o swoje ostatnie rekomendacje zasugeruje RPP nieco większe
cięcie niż powszechnie oczekiwane jedynie 25 pb. ? To jednak dopiero
przyszły tydzień.
Na dzisiaj ważniejsze są inne sprawy. W pierwszej kolejności obrót.
Obojętnie czy zyskamy parę punktów, czy. Do
handlu dzisiaj zachęcać będzie publikowany o 11:00 styczniowy wskaźnik
oczekiwań niemieckich menadżerów ZEW. Prognoza mówi o wzroście +0,8% z
ostatnich +0,6%. Bardzo często na tej podstawie (trochę błędnie) próbuje się
prognozować zdecydowanie ważniejszy wskaźnik Ifo. Z danych makro mamy
jeszcze o 12:00 z reguły ignorowane dane na temat bilansu handlowego strefy
euro, oraz sytuację na rynku nieruchomości w USA - liczbę pozwoleń wydanych
na budowę domów za grudzień, oraz liczbę nowych inwestycji budowlanych.
Tutaj tylko bardzo duże odchylenie wpłynie jakoś na rynki.
Większy wpływ powinny mieć publikowane przed sesją kolejne wyniki
amerykańskich spółek. Najważniejsze to Ford i Citigroup. Dla tej pierwszej
firmy ostatnie lata to pasmo samych cierpień akcjonariuszy i nieco nieudanej
konkurencji z General Motors. Wyniki Forda obserwowane będą pod kątem
wydatków konsumentów, oraz sytuacji w sektorze przemysłowym. Oczekuje się
zysku w wysokości 7 centów. Tuż przed otwarciem powinien (nie wszystkie
serwisy to potwierdzają) opublikować wyniki także Citigroup. To największy
bank w Stanach, więc jego kondycja to barometr dla całej gospodarki. Wyniki
będą kiepskie choćby z powodu ostatnich kar (Citi zapłacił najwięcej 400 mln
$), ale to wszystkim jest już znane. Prognoza mówi o spadku zysku do 46
centów. Kolejna bardzo ważna firma na dzisiaj to Motorola, ale tutaj wyniki
opublikowane będą dopiero po sesji. Spodziewany jest zysk w wysokości 10
centów. Jednak w wypadku tej firmy zdecydowanie ważniejsza jest zawsze
konferencja prasowa (jak zawsze dopiero następnego dnia). Jeśli wyniki i
prognozy będą dobre, to pomoże to też rynkom w czwartek, gdy publikowane
będą wyniki fińskiej Nokii i rynki mogłyby wtedy pod to zagrać.
A co w polskich spółkach ? Sytuacja dalej nie wyjaśniona - Trzy
najważniejsze dla indeksu spółki dalej pozostają w patowej sytuacji. TPS.gif
PKN.gif PEO.gif Dzisiaj ewentualna słabość sektora bankowego może jeszcze
mocniej zagrozić wsparciom, ale bez zachodnich parkietów nie mamy zbyt dużej
możliwości wahań. Zarówno Kontrakty.gif jak i Indeks.gif od góry ogranicza
luka bessy, a od dołu pierwszym wsparciem jest linia trendu (na indeksie
można jeszcze mówić o luce hossy, którą kontrakty już zakryły) mogąca dalej
stanowić linię szyi formacji RGR. Po ostatnim teście szczytów bardziej
jednak skłaniałbym się do interpretowania obecnej formacji jako formację
trójkąta zwyżkującego. Przeczy to wszystkiemu, bo to ewidentna formacja
rynku byka (niezależnie czy kontynuacji, czy odwracania trendu), ale
formacja powstaje dopiero gdy ... nastąpi wybicie górą. W przypadku wybicia
dołem mamy nie tylko możliwość RGR, ale też podwójnego szczytu
(linia szyi w okolicy 1150 pkt). Dla bezpieczeństwa uniknięcia pułapki
najtwardsze byki mogłyby poczekać na porażkę równie mocnego wsparcia na 1135
pkt. Kontrakty.gif Indeks.gif
To wszystko jednak nie na dzisiaj. Na razie to jedynie możliwe scenariusze i
trudno jest podejmować decyzję który z nich (trójkąt zwyżkujący czy podwójny
szczyt plus RGR) jest bardziej wiarygodny. Za wzrostami prawie nic nie
przemawia, ale gdyby tak Saddam miała atak serca ..... Trzeba na razie
poczekać na wyjaśnienie i wyklarowanie się trendu. Wskaźniki póki co też nie
dają jasnego sygnału. Zaczynamy więc w pobliżu wczorajszego zamknięcia
(prędzej 2-3 pkt na minusie), a później czekamy na dane makro i wyniki
amerykańskich spółek. Powtórzę jeszcze, że oprócz zmian kursów chyba
ważniejszy w tym momencie jest obrót. Z ciekawych wykresów na koniec jeszcze
EURODOLAR.gif MP