wszystkie nagromadzone dobre informacje powoli zaczęły być odzwierciedlane w
PMI i to przekonało przestraszonych inwestorów, że w USA wcale tak źle nie
będzie. Kontrakty wraz z indeksem doszły do 1180 pkt.
Jednak co innego otwarcie, a co innego regularna sesja. Podaż w USA zrobiła
to samo co na naszym rynku - skorzystała z okazji. Szybka wyprzedaż po
chwilowym wzroście znowu zdołowała nasz rynek i skończyliśmy dzisiejszą
sesję sporym spadkiem 18 pkt. na kontraktach i 16 na indeksie.
Technicznie sytuację pogorszyło nieco zamknięcie luki hossy na indeksie, ale
to na dzisiaj nie było żadnym osiągnięciem. Osiągnięciem byłoby zamknięcie
pod linią trendu spadkowego/linią szyi RGR na obu rynkach Kontrakty01.gif
Indeks01.gif Dzisiaj ten poziom został jeszcze obroniony i o jego dalszych
losach zadecyduje zarówno sesja w USA, jak i posesyjne wyniki (głównie
Motorola). Choć sesja dzisiejsza wyglądać może fatalnie, widać było na
niektórych spółkach chęć do odreagowania w sumie dość dużego ostatniego
spadku. Wszystko jednak w rękach Amerykanów. Jeśli zawiodą byki, to
spotykamy się dopiero przy 1150 pkt. broniąc linii szyi podwójnego szczytu.
MP