bardzo blisko wsparć Dow.gif SP500.gif Nasdaq.gif Sprawa ze wsparciami
jeszcze lepiej wygląda w przypadku wykresów z cen zamknięcia, na których
swego czasu mocno promowałem rysowanie RGR. Prawe ramie także na
amerykańskich indeksach jest trochę zbyt duże, ale także tutaj nie
przeszkadza w ewentualnych dalszych spadkach. Wystarczy traktować to jako
podwójny szczyt. Tak czy siak, doszliśmy właśnie (oprócz Nasdaq) w okolice
linii szyi. Dow_rgr.gif SP_rgr.gif Nasdaq_rgr.gif Miejsca do spadku nie
zostało już wiele. Oczywiście nie zapominam, że cały czas powtarzam, iż w
trendach spadkowych to nie wsparcia decydują o zmianie pozycji, ale odwrót i
pokonanie pierwszych oporów, ale .... krótkoterminowe wyprzedanie rynku jest
bardzo duże, a moment do odbicia przedni (oprócz poniedziałkowego raportu
ONZ - choć ten już jest chyba zdyskontowany). Wątpię by amerykańskie
fundusze (choć pieniądze wypływają z funduszy) pozwoliły na wygenerowanie
technicznego sygnału sprzedaży. Wtedy coraz głośniej zaczęto by mówić o
teście dołków. Po Pakiecie Busha to też polityczny dramat dla rządowych
czarodziei robiących ostatnio wszystko by podnieść indeksy (równie
nieskutecznie jak w Japonii)
Powody do odreagowania (docelowo na ten rok i tak testu dołków raczej nie da
się uniknąć) nadeszły dopiero po sesji. Znowu to "szum informacyjny" i
równie dobrze można spojrzeć na samo AHI, ale krótko o poszczego firma podniosła prognozy na cały rok. Po sesji wśród
najaktywniejszych spółek, to właśnie Qualcomm był liderem rosnąc 5,15%.
Łapacze dołków tylko czekali na taką okazję i AHI systematycznie rosnąc
skończyło na +1,34%. Kontrakty oczywiście na sporych plusach wspomagane
także przez Nikkei +2,1% (złoto w Azji znów mocno rośnie)
Jeśli chodzi o dzisiejsze wyniki to z amerykańskich spółek wielkich
niespodzianek być nie powinno. Gnębiony ostatnio McDonalds bardziej rynków
rozczarować już nie może. Amazon.com to już nie ta sama spółka (choć sporo
może powiedzieć o nastrojach konsumentów !!) i z ważniejszych pozostaje
Nortel i Amgen. Hitem dnia będzie jednak Nokia, która opublikuje wyniki o
godzinie 11:00 Do tego czasu większość inwestorów w Eurolandzie będzie
wstrzymywało się z większymi transakcjami. Ten komórkowy gigant to barometr
koniunktury nie tylko w swojej branży i bardzo często wyniki Nokii już rano
przesądzają o sesji w USA. Warto więc o 11:00 na chwilę oderwać się od
Małysza w Japonii. Konferencja spółki zacznie się o 12:30, ale jeśli
wyniki będą znacząco odbiegać od prognoz 23 centy, to rynek na pewno
wcześniej
dostanie jakieś informacje. Oprócz samego zysku jeszcze ważniejsze są
prognozy spółki na ten rok, więc także trzeba na to zwrócić uwagę i pierwsza
zwykle
emocjonalna reakcja na wyniki, nie musi oznaczać, że to przetrwa do końca
sesji.
O 14:30 mamy standardowo liczbę nowych wniosków od bezrobotnych. Prognoza
383k po ostatnim spadku do 360k. Przy braku znaczącego odchylenia od prognoz
(powyżej 20k) dane powinny zostać zignorowane. O 16:00 jest z kolei LEI.
Tutaj prognoza mówi +0,0% po ostatnim +0,7%, który przerwał długą serię
spadków sugerujących nadchodzące recesje. Tutaj także nie powinno być
niespodzianki, choć nie ma wątpliwości, że lepsze dane będą nagłaśniane w
każdym amerykańskim serwisie. Głód odbicia.
Euroland nie ma wliczonej amerykańskiej przeceny w ostatnich 2 godzinach
sesji, ale po takim posesyjnym handlu nikt nie będzie na to zwracać uwagi.
Wprawdzie przebity grudniowy dołek na niemieckim indeksie teoretycznie nie
powinien
dawać możliwości dyskutowania nawet o odbiciu, ale skoro go wypatruje, to
dość subiektywnie narysowałem kanał spadkowy, który równie dobrze można
uznać za klin zniżkujący (od początku grudnia górna krawędź). DAX.gif
Widać więc, że także tutaj idealny moment na odbicie. Gdzie jeszcze ? Choćby
na równie
bliskim BUX.gif Mało ? To lecimy dalej. EURODOLAR.gif idealnie osiągnął
zasięg wybicia i choć to tylko minimalny zasięg wzrostu, to technicy mogą
wykorzystać znaczenie tego poziomu do jakiejś korekty mocno przegrzanego
rynku. Wzmocnienie dolara pomogłoby teraz akcjom. A skoro o akcjach mowa, to
TPS.gif broni jeszcze linii trendu, PEO.gif wróciło w końcówce nad wsparcie,
a PKN.gif choć pod linią trendu, to jeszcze na ostatnich dołkach. A wsparcia
na najbardziej interesujących nas rynkach ? Indeks.gif i Kontrakty.gif
przerabialiśmy już wczoraj i tutaj wsparciem jest teraz linia szyi formacji
podwójnego szczytu. To okolice 1150 pkt. Tuż niżej poziom ten wspiera
wsparcie wyrzeźbione przez dołki w końcówce roku. Poziom 1135-50 pkt. mimo
zejścia pod linię trendu będzie bardzo trudno do sforsowania. Czy łapać więc
dołek ?
Wyżej pokazałem kilka wykresów i niemal wszystkie są na granicy przepaści. Z
jednej strony oznacza to możliwość przynajmniej jakiegoś odreagowania, a z
drugiej mamy ogromne niebezpieczeństwo, że na przykład w przypadku dramatu
Nokii amerykańskie indeksy, polskie spółki, węgierski indeks itd. itp. zejdą
pod wsparcia i widmo testów dołków bessy rozpocznie falę wyprzedaży choćby
od samych techników. Mimo tego niebezpieczeństa tym wskaźniku. 60_Wskazniki.gif Oj dawno tak byczo
nie pisałem o
rynku ;-) Podkreślam jednak, że nie liczę na żadną hossę, a jedynie na
odreagowanie na giełdach ostatnich spadków, czyli pozostanie naszego rynku w
trendzie bocznym. Szkoda tylko, że wczoraj nie zeszliśmy dokładnie do 1150
pkt. (choć indeks to tylko parę punktów)
Na koniec jeszcze cytat z Reutera, który zaprzecza wszystkiemu co piszemy na
tej stronie. "Analitycy podkreślają jednak, że w momencie gdy problem wojny
rozwiąże się w ten lub inny sposób gracze skupią się na fundamentach
gospodarki i akcje powinny wzrosnąć." Przecież gdyby gracze skupili się
właśnie na fundamentach, a nie na rozgrywkach wokół Iraku (we wtorkowej
Wyborczej Stiglitz świetnie opisał brak możliwości pozytywnych efektów
wojny) ... to akcje powinny jeszcze mocniej spadać !! MP