Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 23.01.2003 17:19

Przyznam, że jestem zniesmaczony dzisiejszą postawą byków. Wprawdzie wykresy

dzienne nie wyglądają tragicznie, ale fakt, że wykres intraday nie mogły

sobie poradzić z pierwszymi oporami raczej nie stawia dzisiejszych

kupujących w gronie mocarzy rynku Kontrakty01.gif Indeks01.gif Mogło być

znacznie lepiej. Dobrze, że nie doszło do poważniejszego spadku w końcówce,

Reklama
Reklama

bo szansa na odbicie przysnęła by jak mydlana bańka. Na szczęście aż tak źle

nie było i byki ciągle mogą mieć nadzieję. Zwłaszcza, że na rynku pojawiają

się wypowiedzi świadczące o tym, że osoby je wypowiadające zdradzają

symptomy choroby "prawolongowej". Ogólnie chodzi o to, że zaczyna panować

przeświadczenie, że "tak dłużej być nie może" i spadki w Stanach i u nas

muszą choćby na chwilę zostać przerwane.

Reklama
Reklama

Kto w takiej atmosferze będzie mocno "szorcić"? Problem w tym, że ogólne

oczekiwania na korektę mogą sprawić, że ona nie wystąpi. Korekta to przecież

świetna okazja do sprzedaży. Zatem każde większe odbicie powinno spotkać się

z falą sypiących po okazyjnych cenach. Z korektą może być więc problem mimo,

że jest kilka przesłanek, że właśnie teraz może ona nadejść. Na wykresach

dziennych widać, że linie trendu zostały obronione i nadal jest szansa na

Reklama
Reklama

wyjście wyżej. Poza tym ciekawostką jest, że w okolicach ostatnich dołków

przecinają się dwie inne linie.gif Oczywiście to jeszcze o niczym nie

świadczy i tu, by mówić o jakiejś korekcie musi paść choćby krótkoterminowy

sygnał kupna. Sam fakt zatrzymania się w pobliżu wsparć nie uprawnia do

kupna. No chyba, że ktoś akceptuje wysokie ryzyko. Dziś była szansa na

Reklama
Reklama

sygnał, ale została zmarnowana. W ciągu ostatnich dni wykres kontraktów

zaczął przybierać kształt jakże dobrze wszystkim znanej formacji głowy i

ramion Kontrakty01.gif Znanej, bo wielu za punkt honoru stawia sobie, by

takie formacje wyłapywać. Czy mam być gorszy? :-) Problem w tym, że o

formacji można mówić, gdy się ona faktycznie wyrysuje. Dopóki nie ma

Reklama
Reklama

wybicia, jest to tylko hipoteza i żadne prognozy nie są uprawnione. Dziś

była okazja do tego, by do wspomnianego wybicia doszło. Potrzeba było

poważniejszego wzrostu nad poziom 1180 pkt. Niestety maks na 1181 pkt to

wszystko, na co było stać byków. Fakt porażki powinien posiadaczy długich

pozycji przygnębiać, gdyż zmniejsza to szansę na wzrost. Nie przekreśla, ale

Reklama
Reklama

zmniejsza. Przekreśli nowe minimum. Dziś byliśmy od niego za daleko. Jest

więc jeszcze cień nadziei. Wyście nad 1180 pkt umożliwi wykreślenie TEJ

korekty. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama