Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 24.01.2003 14:50

Rynek stoi nad krawędzią przepaści. Brakuje tylko jednego kroku, którego

sami raczej nie zrobimy. Popchnąć nas musi USA, które analogicznie do

naszego rynku walczy ze średnioterminowymi wsparciami. Jeśli te pękną, to

spodziewane przeze mnie zatrzymanie w strefie 1135-50 pkt. będzie można

włożyć między bajki. Najwyraźniej coraz mniej inwestorów zaczęło zwracać

Reklama
Reklama

uwagę na krótkoterminowe wyprzedanie rynku, a coraz więcej na długoterminowe

słabiutkie perspektywy naszych spółek i widmo testowania minimów bessy na

rynkach zagranicznych. Słabe dziś znowu były banki, które do ostatniej

podaży ze strony funduszy dostały nowy niedźwiedzi zastrzyk po

upublicznieniu większości negatywny rekomendacji z biur maklerskich. Właśnie

ten sektor jest teraz główną bolączką GPW. Choćby tylko PEO ściąga teraz

Reklama
Reklama

indeks spadkiem prawie 5%. To efekt zejścia pod wsparcie i jeśli tutaj

będzie zamknięcie, to sytuacja techniczna znacznie się pogorszy. Większość

spółek też oczywiście naśladuje tą słabość. Jak długo ? Poniedziałek mamy

raport inspektorów ONZ i to powinno mocno ruszyć rynkiem. Wyprzedanie rynku

(i zdyskontowanie tego raportu) skłania mnie jak mówiłem raczej do

prognozowania zatrzymania spadku w strefie 1135-50 pkt. Jednak trzeba

Reklama
Reklama

wyraźnie podkreślić, że pomyłka w tym przypadku będzie bardzo drogo

kosztować. Kontrakty7.gif Indeks7.gif 49 50 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama