bessy), to jednak skala piątkowego spadku nieco mnie zaskoczyła. Ani
wyprzedanie rynku, ani mocne wsparcia - nic nie mogło powstrzymać strachu
przed wojennym zamieszaniem jakie przez kilka następne dni będzie niepokoiło
światowe rynki. Skala piątkowego spadku była ogromna i zdania jestem, że
powody najlepiej
pokazuje wykres waluty. EURODOLAR.gif Zagraniczni inwestorzy wręcz
ewakuują się z amerykańskiego rynku. Nie dość że gospodarka kuleje, USA same
proszą się o kolejne ataki terrorystyczne, to jeszcze Bush wprowadza w życie
ogromnie kosztowny pakiet stymulujący gospodarkę (japońska nauczka
nieudanego manipulowania rynkiem akcji poszła na marne), do tego dochodzą
już poniesione przez zagranicę straty na akcjach ... pogłębiane dodatkowo
przez
spadek wartości dolara. Błędne koło. Sytuacja robi się o tyle nieprzyjemna,
że prawie połowa deficytu finansowana jest właśnie przez zagranicę, od
której USA potrzebuje dziennie około 1,4 mld dolarów. Skoro sam strach przed
wojną
powoduje taką ucieczkę z amerykańskiego rynku, to co będzie gdy sprawdzą się
pesymistyczne wojenne scenariusze, choćby te zakładające powrót terroryzmu ?
Choć, jak już pisałem, piątkowa kapitulacja byków nieco mnie zaskoczyła, to
co do jej
zasadności nie mam wątpliwości. Mocno też pomogła tutaj technika. Po
przejściu wsparć Dow.gif SP500.gif Nasdaq.gif (tutaj minima ostatniej
konsolidacji) zrobił nam się mały wodospad. ROPA.gif ZLOTO.gif CRB.gif
Ostatnio zacząłem wycofywać się z faworyzowanej na początku roku koncepcji
głowy z ramionami i od czwartku liczyłem na odbicie od poziomu linii szyi.jnej sytuacji w
jakiej przyszło teraz inwestować. Spekulacje o wojnie i uzależnienie
zachowania rynku od decyzji paru polityków nie służy inwestycjom i więcej
tutaj hazardu, niż prawdziwego inwestowania. W tym tygodniu prognozowanie
zachowania rynku z dnia na dzień będzie szalenie trudne. Bez wątpienia można
stwierdzić fakt dalszego przewartościowania amerykańskich akcji. To w
ostatnim okresie nie podlega dyskusji. Nawet przy obecnym dość sporym
wyprzedaniu rynku spadek na nowe minima bessy będzie zasadny. W tym roku
dołki przetestujemy, ale by nie było tak prosto misie nawet teraz (po
piątkowej sesji zagościł wśród inwestorów pełen pesymizm) mają parę
zagrożeń - Poprawa
sytuacji geopolitycznej (najkorzystniejsze oczywiście szybkie usunięcie
Saddama, ale na chwilę odbicia wystarczy zmiana nastroju w polityce),
środowe posiedzenie FED
(np obniżka stóp, a jeszcze lepiej jedynie zmiana nastawienia na gotowość do
obniżki), oraz wyprzedanie rynku, które w USA dość często kończy się
charakterystycznym "wyciskaniem krótkich" i wzrostem z reguły większym, niż
piątkowy spadek
(Zawsze jednak powtarzam, że takie zachowanie rynku potwierdziłoby tylko
trwającą bessę, bo tylko w tym etapie występują tak duże bycze wyskoki.)
Na dzisiaj na pierwszym miejscu jest raport inspektorów ONZ. Można z dużym
prawdopodobieństwem cytować dzisiejsze wieczorne wiadomości - Hans Blix
powie, że nie ma konkretnych dowodów, Irak współpracuje, ale powinien się
bardziej starać, a inspektorzy potrzebują więcej czasu na zebranie dowodów.
Francja, Niemcy i Rosja będą chciały dać inspektorom więcej czasu. Koffi
Annan powie, że nie ma dowodów, które uzasadniałyby interwencję w Iraku przy
poparciu ONZ i także poprze przedłużenie inspekcji. A prezydent Bush powie
to co będzie musiał powiedzieć -
gospodarka kuleje, przedłużająca się niepewność wpływa na spadek poparcia
zarówno prezydenta, jak i samej akcji w Iraku, do tego plan stymulujący
gospodarkę został poddany koszmarnej krytyce, a spodziewany 10% wzrost
kursów akcji może wystąpi, ale z poziomu nowych dołków (sic). Wszystko to
powoduje, że jedyną polityczną areną na której prezydent może zatroszczyć
się o wyborców, są działania w Iraku. Nie ma teraz możliwości, by USA
powiedziały, że liczą się ze zdaniem ONZ i skoro ta nie wyraża zgody, nie
zaatakują Iraku. Bush mógłby już szukać innego zajęcia po ukończeniu obecnej
kadencji. A Polska ? Oczywiście my popieramy interwencję bez zgody ONZ. My ?
Według ostatniego sondażu "my" oznacza aż 4% (cztery) społeczeństwa. No cóż
... podobno nie ma nic lepszego od demokracji.
Wyniki spółek mają teraz ograniczony wpływ na rynek, ale ten tydzień to ich
kolejna porcja. Dzisiaj z ważniejszych jedynie American Express (w czasie
amerykańskiej sesji). Kolejna lawina znowu rusza dopiero od jutra. Na dane z
rynku nieruchomości o 16:00 nikt nie zwróci uwagi. Wykres1.gif Na pierwszym
miejscu cały
czas pozostaje polityka i stopy procentowe (środa FED i RPP). Z polityki
oprócz dzisiejszego raportu ONZ mamy jeszcze jutrzejsze wystąpienie
Prezydenta (w nocy z wtorku na środę doroczne orędzie o stanie państwa
wygłaszane w Kongresie - będzie mowa głównie o Iraku), a w piątek spotkanie
w Camp David z Tony"m Blair"em. Plotki
oczywiście mówią o tym, że tam zostanie podjęta decyzja o wojnie, która
rozpocznie się na przełomie lutego i marca. O spekulacjach w amerykańskiej
prasie nawet nie wspominam (broń nuklearna, uderzenie już w tym tygodniu
itd)
Choć zachowanie giełd będzie teraz w dużej mierze zależeć właśnie od rynku
amerykańskiego, to wróćmy na nasze podwórko. Kto po weekendzie nic nie
pamięta (ze smutku lub radości) przypomnę, że końcówka piątkowebazy na zamknięcie, utrzymanie się nad tym poziomem
listopadowo grudniowej konsolidacji może być niewykonalne po amerykańskiej
sesji.
Jedyne na co mogą liczyć byki to techniczne wyprzedanie rynku, ale
przeciwwaga do tego argumentu jest miażdżąca. Główne spółki piątkową
wyprzedażą naruszyły wsparcia PEO.gif PKN.gif TPS.gif. Indeks WIG_Banki.gif
to samo z kolejną linią trendu. Trudno jednak by było inaczej, przy słabości
PEO i nowych minimach BRE.gif (zasłużone wynikami) Wsparcie naruszył też
BUX.gif , nie mówiąc o
Dax nie mającym już wsparć DAX.gif Technicznie patrząc na same wykresy
wygląda to na dramat. Dobry przykład daje Londyński FTSE.gif Czy
wyprzedanie rynku jest w stanie powstrzymać dzisiejszą wyprzedaż ?
Powinniśmy zacząć na minusie i jeśli fundusze nie obronią dzisiaj rynku, to
następny przystanek dopiero na liniach trendu spadkowego, co jednocześnie
zrealizowałoby zasięg podwójnego szczytu. WIG.gif WIG20.gif Akurat "gdy
zagrzmią działa" ? MP