Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 29.01.2003 07:49

Sesja w Stanach to wynik mieszanki kilku pozytywnych czynników. Po pierwsze

z rynku zdjęto kotwicę raportu inspektorów ONZ. Nic się nie zmieniło, ale

wyraźnie inspektorzy bali się ewentualnego konfliktu USA z ONZ. Raport nieco

oczyścił atmosferę. Po drugie rynek był ekstremalnie wyprzedany i do odbicia

wystarczył koniec agresywnej sprzedaży Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Po

Reklama
Reklama

trzecie rósł Merc i Xerox po dobrych wynikach Po czwarte John Snow "popiera

politykę silnego dolara" co podziałało nieco na rynek walutowy i dolar

przerwał serię 10 wzrostowych sesji z rzędu. Po piąte rynki z nadzieją

czekały na wystąpienie prezydenta i dzisiejsze posiedzenie FED. Nawet bez

tej całej otoczki rynek zasługiwał już na małe odreagowanie.

Prezydent w nocy nie powiedział nic zaskakującego. Oprócz pakietu

Reklama
Reklama

stymulacyjnego gospodarkę główna uwaga skupiona była na wojnie z Irakiem.

Bush jasno pokazał, że decyzję podejmie Ameryka, a przetargi z ONZ są tylko

politycznymi rozgrywkami. Wydaje się wręcz, że ostateczna decyzja została

już podjęta. Cytować przemówienia nie ma sensu - polityczno propagandowa

papka. Jedynie istotne wydaje się wezwanie do Rady Bezpieczeństwa Narodów

Zjednoczonych by zebrała się 5 lutego, a wtedy Collin Powel przedstawi nowe

Reklama
Reklama

dowody dotyczące programów produkcji broni masowego rażenie prowadzonych

przez Irak. Tylko ile razy już to słyszeliśmy ? Po takiej deklaracji 5

lutego Powell ma arcytrudne zadanie przekonania reszty świata, co do

zasadności uderzenia. Obaj z prezydentem przemawiają świetnie, tylko brakuje

trochę dowodów. A co jeśli nie przekona ? Już napisałem. Wtedy cała światowa

Reklama
Reklama

opinia odkurzy tekst dzisiejszego przemówienia i przypomni słowa prezydenta

mówiące o Saddamie ""Zamiast tego wykazał całkowitą pogardę dla Narodów

Zjednoczonych i opinii światowej". Tylko tym razem to będzie na temat Bush"a

Kontrakty amerykańskie dość wyraźnie wyraziły dezaprobatę dla takiego

jedynie propagandowego wystąpienia. Kontrakty na SP500 traci 6 pkt, na

Reklama
Reklama

Nasdaq100 8 pkt. plus w obu przypadkach 4-5 pkt. ze względu na wartość

teoretyczną. To nieco schłodzi poranny optymizm Eurolandu, który po

wyjątkowej, bo wzrostowej sesji w USA, miałby z rana powód do odbicia.

Dax.gif walczy z konsolidacją między 2730 a 2620. Wyjście poza ten obszar to

albo testowanie dna bessy, albo większe odreagowanie. Na koniec jedna bycza

Reklama
Reklama

uwaga - na razie na kontraktach amerykańskich grała głównie Azja i Europa.

Jeśli przed otwarciem w USA rozpoczną się wzrosty na kontraktach, to taki

scenariusz jest jeszcze lepszy niż poranne plusy. Od 14:00 warto obserwować

te rynki

Dzisiaj zarówno RPP jak i FED podejmą decyzję co do poziomu stóp

procentowych. W obu przypadkach nie powinno być niespodzianki (choć akurat

niespodzianki charakteryzują się niespodziewanym pojawieniem ;-). RPP musi

obniżyć stopy o 25 pb i taka decyzja jest już zdyskontowana. Powodem

oczywiście brak presji inflacyjnej, co potwierdzają statystyki NBP

dotyczące inflacji bazowej, do tego ostatnio mieliśmy gorsze dane o

produkcji przemysłowej, ale chyba największym bodźcem dla RPP powinny być

węgierska walka o osłabienie forinta. Błąd braku obniżki jaki zrobił

tamtejszy bank doprowadził do nadzwyczajnej obniżki 2 dni po regularnym

posiedzeniu, interwencji na rynku walutowym i później następnego dnia

kolejnej wymuszonej obniżki. RPP nawet jeśli ma odmienne zdanie, musi w tej

chwili zrobić to czego rynek oczekuje, czyli 25 pb, choćby tylko po to, by

nie doprowadzić do zamieszania na rynku walutowym (choć członkowie RPP

mówili, że ważniejszy jest dla nich cel inflacyjny). 25 pb. jest w cenie, a

możliwa niespodzianka dopuszczalna jest tylko jako większe cięcie stóp. Ja

bym na to nie liczył, a "wycisnąć" parę niedźwiedzi..

Rozpatrywać można jedynie ewentualną niespodziankę

ze zmianą nastawienia na gotowość do obniżki, lub w skrajnym przypadku

kolejne cięcie. Tylko wtedy euro przebije sufit, a efektu obniżek w

gospodarce nie widać. Już lepiej gdyby FED podjąłby się innych drastycznych

działań - zakupów wieloletnich obligacji rządowych, co szybko doprowadziłoby

do znacznej obniżki długoterminowych stóp procentowych

Pierwszemu scenariuszowi (zmiana nastawienia) dałbym jedynie 10% szans,

drugiemu (obniżka) 2 razy mniej. Trzeba założyć brak jakiejkolwiek

zmiany i standardowy ostatni komunikat FED - "gospodarka jest słaba, a

wzrost gospodarczy niepewny.... zagrożenie geopolityczne wprowadza na rynki

dużo niepewności, utrudnia prognozowanie umiarkowanego ożywienia

gospodarczego i powstrzymuje konsumentów przez zwiększeniem wydatków". Nawet

jeśli będzie bardziej optymistycznie (a ze względu na sytuację na giełdach

Greenspan będzie się bardzo starać - jak prezydent ?), to nie jest

powiedziane, że ktokolwiek w

obecnej sytuacji w to uwierzy. Decyzja przypomnę dopiero o 20:15. Nasza RPP

jak zwykle nie wiadomo kiedy (zapewne po południu)

Z danych makro dziś nic ciekawego, a z ignorowanych już (jako cały rynek)

wyników spółek warto zwrócić uwagę (całej listy nie wymieniam, bo nie ma po

co) na AOL Time Warner i zmieniający nazwę Philip Morris. Jeśli chodzi o AOL

to tutaj głównie uwaga skupi się na wielkości tworzonych rezerw, a przy

drugiej spółce na stratach jakie spółka poniosła w wyniku nielegalnej

"konkurencji". Wpływ na nasz rynek w dniu RPP, FED, po przemówieniu Busha i

w trakcje zawirowań w Iraku ... będzie raczej znikomy.

Z naszego rynku grupa TPS podała przychody ze sprzedaży za 2002 r. Wynik 18

mld pln to 3,9% więcej niż w zeszłych roku, w widełkach 3-5% prognozowanych

przez zarząd. Oczekiwania analityków mówiły o poziomie 18,08 mld. Reakcja

powinna być neutralna. Naturalnie zachowuje się też oczywiście nasz medialny

kontrowersyjny Minfin, który choć jest to nierealne i niewykonalne (moim

zdaniem) zapowiedział dziś rano wprowadzenie podatku już od 1 stycznia

2004. To bez wątpienia znowu chłodzić będzie nastroje. Wynik tego

wszystkiego taki, że otwarcie będziemy mieć zapewne w okolicach wczorajszego

zamknięcia. Z jednej strony dobra sesja w USA, z drugiej niskie kontrakty po

wystąpieniu Prezydenta. Później powinniśmy akurat dziś bardzo dokładnie

naśladować Euroland i amerykańskie kontrakty, a pałeczkę przewodnika może

ewentualnie przejąć TPS, lub zaskakująca decyzja RPP. Sygnałem do większego

byczego ataku będzie zamknięcie luk bessy, a dramat rynkowy zapowiedzą nowe

minima. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama