linię szyi Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif doprowadziło do wciągnięcia w
odbicie szerszego rynku. Zupełnie analogicznie jak przebicie linii trendu na
szalonym
Dax.gif - (na jej poziomie kończyła się nasza sesja). Czy to oznacza hossę ?
Nawet nie chcę o tym słyszeć ;-) Rynek był po prostu ekstremalnie wyprzedany
i na najbliższych sesjach nie powinien już spadać. Jednak po takim ostatnim
giełdowym załamaniu nie ma co liczyć, że zarówno nasz, jak i zachodnie rynki
nagle rzucą się do odrabiania strat po kilka procent dziennie. Duże wzrosty
były
wczoraj - licząc od dołków. Można jeszcze liczyć z obecnych poziomów na
jedną sesję większego odreagowania. Później zaczną się poważniejsze
problemy. Warto jeszcze wspomnieć, że wczorajszy obrót na Dow był najwyższy
w tym roku, co także przy takich świeczkach jest byczym sygnałem.
EURODOLAR.gif ROPA.gif ZLOTO.gif
Jeśli chodzi o FED, to decyzja w pełni zgodna z oczekiwaniami, a komunikat
nie wniósł absolutnie nic nowego. FED powtórzył ograne w ostatnich
miesiącach teksty, zwalając wszystko na ropę i ryzyko geopolityczne
powstrzymujące inwestycje firm i wydatki konsumentów. Stara bieda.
Ciekawie było za to po sesji. Wyniki podał AOL Time Warner, ogłaszając
największą w historii USA roczną stratę 100 mld dolarów. Ted Turner
zrezygnował do tego ze stanowiska wiceprezesa (by oddać się działalności
charytatywnej - jakby jakąkolwiek inną dotąd prowadził w AOL). Wdanych makro i wyników spółek. Najpierw o 14:30
inwestorzy dostaną dane o liczbie nowych wniosków od bezrobotnych. Prognoza
mówi o wzroście z ostatniego 381k do 385k. Takie zmiany są nieistotne i
mieszczą się w granicach błędu statystycznego, więc nikt pewnie nie zwróci
na to uwagi. Rynki zareagują dopiero na przekroczenie bariery 400k, lub nowe
wielomiesięczne minima. Wykres5.gif Ważniejsze będą jednak dane o PKB
w 4 kwartale. Jest tylko mały problem. Przy obecnych zawirowaniach w
gospodarce nie sądzę by zdołano na podstawie cząstkowych danych dobrze
oszacować końcowe PKB - jeśli już to przypadkiem. To są na razie dane
wstępne, więc trzeba patrzeć na
nie przez palce, niezależnie od wyniku. Prognoza mówi o +1,0% i chyba jedyne
co zaszokuje rynki to ujemne wartości, lub wyraźne się do nich zbliżenie.
Wykres6.gif Wtedy oczywiście oprócz braku dokładności tych danych zostanie
przypomniany argument, o tym że przeszłość się nie liczy - liczy się
przyszłość (tylko nikt nie powie, że będzie gorsza). Przyszłość wskazać może
publikowana o 15:45 (niepunktualnie zawsze podawany) rewizja styczniowego
wskaźnika nastrojów konsumentów podawanego przez Uniwersytet Michigan.
Ostatnio podano 83,7 i nie prognozuje się żadnych zmian Wykres7.gif Jeśli
takowe będą, to jak ćwierkają maklerzy na Wall Street - prędzej do dołu.
Jeśli chodzi o wyniki spółek, to z ważniejszych warto zwrócić uwagę na
przedsesyjne publikacje wyników Boeing"a , którego wyniki wiadomo że będą
słabe, ale pozostaje pytanie co do przyszłości. Co z tego, że P/E dla spółki
wynosi przyzwoite 13 skoro prawdopodobnie obniży prognozy na przyszłe
kwartały przegrywając rywalizację z Airbusem, a do tego czekają ją koszty
związane z dopłatami do programów emerytalnych. Atmosfera wokół spółki
przełoży się na całą branżę lotniczą. Wyniki mogą więc być
ciekawe.Przed otwarciem wyniki poda też Exxon Mobil. W osiągnięciu dobrych
wyników
wyjątkowo mocno oczywiście pomaga wzrost cen ropy. Tutaj wpływ na rynek
będzie mniejszy, bo prognozy zarządu są jedynie nadziejami i marzeniami, a o
wszystkim zadecyduje i tak wynik wojny w Iraku i związane z tym ceny ropy.
Jeszcze może warto wspomnieć o przedsesyjnych wynikach International Paper,
a po sesji sytuację w przemyśle turystycznym, wydatkach konsumentów i
mediach pokaże Disney.
Podsumowując ... wczoraj mieliśmy małą panikę na
giełdach Eurolandu, która po późniejszym odwrocie stanowi dobrą podstawę do
dalszego odreagowania. ( np. Bux.gif zrealizował już zasięg spadku, teraz
tylko potrzebna luka na otwarcie i biała świeczka) Bardzo niebezpiecznego
odreagowania, bo większych
wzrostów z tego nie będzie. Po pierwsze podaż tylko czeka żeby rynek lekko
odbił i zebrali się chętni na trefny towar, a po drugie brak jest argumentów
pod większe wzrosty, za to nie brakuje zagrożeń nawet do dalszej bardzo
mocnej przeceny. Jak zmienny może być rynek pokazał wczorajszy Dax, więc
zalecałbym ostrożność, a przymusu handlu nie ma. Ja na dzisiaj oczekuję
próby zamknięcia ostatniej luki bessy i nawet jeśli to się uda, to nie
głosiłbym od razu większych wzrostów. Liczy się tutaj nie tylko sam ruch
indeksu czy kontraktów, ale warto przede wszystkim patrzeć na obroty, które
wczoraj mimo fatalnego zachowania rynku pokazały brak podaży po przejściu
minimów i silny popyt w trakcje rozpoczynania odbicia. Zamiast prognozować,
trzeba więc teraz po prostu reagować na zachowanie rynku w czasie sesji.
Prawda jakie proste ? ;-) Indeks.gif Kontrakty.gif wig20.gif wig20fut.gif MP