Nasz rynek w końcu zareagował, choć trzeba przyznać połowicznie. Kontrakty
w Stanach cały czas się pną do góry i dziwnym by było, gdyby permanentnie to
ignorować. W końcu ruszyło się i u nas, ale tylko na rynku terminowym.
Haczki podskoczyły w okolice maksimum. Indeks jednak stoi w miejscu, co
przełożyło się na spadek bazy do -11 pkt. To tyle jeśli chodzi o podniecanie