W końcu udało się bykom pokonać poziom 1102 pkt, który przez dłuższy czas
sprawiał im kłopoty. Wprawdzie daleko nie zaszliśmy, bo ceny wzrosły raptem
o 2 pkt, ale nowe maksimum zostało odnotowane. W sumie nie ma się za bardzo
czym ekscytować. Tak naprawdę jest dość sennie. Większość rynków spokojnie
czeka na dzisiejsze wystąpienie Colina Powella. Obrót nadal jest mizerny,