Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 06.02.2003 15:18

Otwarcie było odwzorowaniem amerykańskiej reakcji na wystąpienie C. Powella.

W pierwszej transakcji straciliśmy 9 pkt. naśladując także nadrabiający

straty Dax. Później na chwilę inwestorzy przypomnieli sobie jeszcze czasy

Optimusa i wraz z odbijającym Dax i dobrym otwarciem akcji na rodzimym rynku

zrobiliśmy maksimum sesji na 1105 pkt. Dalej już z godziny na godzinę było

Reklama
Reklama

tylko gorzej.

Wybroniony dziś PEO (dyskontowany był nawet gorszy wynik) w niczym nie

pomógł rynkowi, bo podaż zabrała się za mocne sypanie najpierw TPS, później

KGH, aż w końcu dołączył PKN. O niezawodnych (później) w dobijaniu byków

bankach nawet nie wspominam. Kontrakty wróciły na minusy bardzo szybko i

przecenę zatrzymał dopiero poziom ostatnich minimów na 1085-6 pkt. Liczyłem

Reklama
Reklama

tutaj na dłuższy przystanek w spadku, ale odbicie natychmiast zgasiły w

zarodku słabiutkie dane o niemieckich zamówieniach w przemyśle. Analogiczny

test ostatnich minimów wykonał zaraz indeks, i w tym przypadku walka trwała

już zdecydowanie dłużej. Nadziei dodawała decyzja Banku Anglii, który

zdecydował się na obniżkę stóp o 25 pb. Decyzja mocno zaskoczyła rynek i

rozbudziła nadzieję na coś, co dzisiaj było niemożliwe - obniżkę stóp przez

Reklama
Reklama

ECB.

Nadzieja ma swoją cenę, więc rozczarowanie brakiem obniżki doprowadziło do

pogłębienia przeceny na wszystkich rynkach. U nas indeks wyszedł z

konsolidacji dołem i kolejne dno znaleźliśmy dopiero na 1090,87 pkt.

Kontrakty 16 pkt. niżej. Kontrakty01.gif Indeks01.gif Zrobiliśmy w ten

Reklama
Reklama

sposób nowe minima trendu, a obrót na dzisiejszej sesji wyraźnie potwierdził

dominację podaży i .... i jest jeszcze tysiąc argumentów dla których

liczenie na odbicie zarówno wcześniej, jak i teraz, jest błędne. Siła trendu

jest zabójcza, a co gorsze dla szukających dołka - zasłużona

(fundamentalnie). Może więc już tylko do dołu ? To by było chyba za proste.

Reklama
Reklama

Ja w tej chwili niczym nasza RPP mam nastawienie neutralne, ale dla

zamieszania przypomnę jeszcze o wspominanej wcześniej możliwości trójkąta

rozszerzającego. Na wykresie 60-cio minutowym jedynie przekopiowałem linie z

grudniowego szczytu - szyte jak na miarę. Wykres1.gif To oczywiście nie musi

być odwracanie trendu, a wręcz jego kontynuacja, ale póki co nie widzę

Reklama
Reklama

spadku indeksu poniżej linii trendu poprowadzonej po październikowych

dołkach (teraz 1058), więc nie zaprzeczę, że chodzi po głowie odwracanie

trendu właśnie taką formacją (której definicja mówi, że określa "sytuacje na

giełdzie, która wymknęła się spod kontroli i podlega już tylko emocjom").

Jednak po takiej sesji jak dzisiejsza trochę trudno postawić na taki

scenariusz choćby złamanego centa. Po nieudanym zamykaniu luki bessy misie

naprawdę nie mają się teraz czego obawiać, a przy określaniu momentu końca

tego trendu, przy obecnych zawirowaniach na światowych giełdach, można chyba

liczyć tylko na szczęście. Na dzisiaj bykom go zabrakło, a na jutro

rozdzielają go rynki zagraniczne. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama