Rynek nadal ma problem, by kontynuować poranny wzrost. Myślę, że powoli
zaczyna narasta ć zniecierpliwienie. Na razie przełożyło się one na
niewielki spadek cen do 1103. To jeszcze nie tragedia, ale wykresach intra
pojawiły się formacje szczytowe i to raczej nie wróży kolejnego ataku popytu
jeszcze dzisiejszego dnia. Chyba przyszła pora na zmierzenie się graczy