Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 11.02.2003 16:51

Zaczęło się całkiem nieźle. Kontrakty już na otwarciu zaliczyły wzrost o 7

pkt, a ważniejsze jest to, że tej przewagi byki nie oddały przez pierwszą

godzinę. Kurs spadł tylko 2 pkt od poziomu otwarcia, by po chwili zacząć

rosnąć za przykładem coraz mocniejszego Dax"a, który szczęśliwie oddalał się

od swojego wsparcia. Później ruszył rynek kasowy i zrobiło się jeszcze

Reklama
Reklama

fajniej. Została bowiem na indeksie wyrysowana luka hossy (otwarcie ponad

wczorajszym maksem). Sytuacja zrobiła się dość klarowna. Póki indeks nie

zamknął swojej luki, można być jako tako bezpiecznym posiadając długie

pozycje. Pokonaliśmy poziom ostatniego lokalnego szczytu (1106) i zrobiło

się byczo. Wzrost został jednak zatrzymany już niewiele wyżej. Poziom jest

niby przypadkowy, ale tylko niby. Przypomnę tylko, że właśnie tu przebiegała

Reklama
Reklama

wewnętrzna linia trendu wykres.gif , której bykom nie udało się pokonać.

Były to też okolice zniesienia.gif 61,8% ostatniej fali spadków z poziomu

1130 do dołka. Ten poziom nie był więc tak zupełnie przypadkowy.

Oczywiście wymienione opory nie były na tyle istotne, by zatrzymać jakiś

mocny ruch, ale dziś z takim nie mieliśmy do czynienia. Zatem, po zaliczeniu

maksa 1113 pkt zaczęły się wątpliwości. Każdy, który w tej chwili miał dać

Reklama
Reklama

zlecenie kupna musiał przecież liczyć, że pokonamy wspomniane opory i

dojdziemy co najmniej do poziomu luki bessy na 1135 pkt. To by już dało

wzrost ponad 70 pkt w jednym ruchu od poziomu dołka, bez żadnej korekty. A

przecież jeszcze parę dni temu zaliczaliśmy nowe minima trendu spadkowego.

Czy można było liczyć na tak mocną korektę? Sam jej zasięg jest oczywiście

Reklama
Reklama

realny, ale należało się liczyć, że będzie to osiągnięte na raty. Skoro na

raty, to należało się liczyć, że wystąpi korekta korekty :-) a więc spadek.

Druga połowa sesji właśnie taki spadkiem była. Czy spadając do 1097 pkt

wyczerpaliśmy ewentualny zasięg ruchu korekcyjnego? Wątpię. Wprawdzie na

1098 pkt mamy poziom 38,2% zniesienia wzrostu od dołka do dzisiejszego

Reklama
Reklama

szczytu, ale takie zniesienie można traktować jako koniec korekty jedynie

przy stosunkowo mocnych ruchach. Przecież po silnym trendzie spadkowym nie

można oczekiwać, że wszyscy nagle rzucą się do zakupów. Po pierwsze nada;

jest spora grupa osób, która ignoruje obecne ruchy wychodząc z założenia, że

to tylko korekta i nie ma sensu sobie zawracać nią głowy. Po drugie, nadal

Reklama
Reklama

na rynku panują nastroje spadkowe i myślę, że wielu graczy zastanawia się,

czy ten dzisiejszy ruch nie zakończył już planowanej korekty. Stąd moje

przypuszczenie, że spadek się jeszcze pogłębi.

Kolejne poziomy zniesień to 1093 (50% poprzedniego wzrostu) i 1088 (61,8%).

Myślę, że dopiero tu należy szukać okazji do kupna. Kupna w perspektywie

krótkoterminowej - z myślą o ruchu do 1135 pkt. Na razie o średnim terminie

nie ma co rozprawiać. Jest na to za wcześnie. W okolicy oporu na 1135 warto

by było pomyśleć o powrocie do krótkich pozycji. Zamknięcie tej luki już

znacznie szersze konsekwencje. Zmusiłoby to graczy średnioterminowych do

zajęcia stanowiska (zamknięcie krótkich pozycji lub otwarcie długich), a

krótkoterminowych do odnowienia długich pozycji. Kontrakty01.gif

Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama