Napływające z tego kraju informacje o odnalezieniu przez inspektorów broni zakazanej przez ONZ przyczyniły się do spadku wartości dolara. Aprecjacji amerykańskiej waluty nie sprzyjały też doniesienia o postępach Korei Północnej w pracach nad bronią atomową. Natomiast dane z USA o sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej nie zdołały wywrzeć większego wrażenia na rynku.

Wzrosty wartości dolara jakie obserwowaliśmy na początku tygodnia zostały dość szybko zahamowane. Przyczyniło się do tego między innymi wystąpienie szefa amerykańskiego FED. Alan Greenspan w swoim przemówieniu przed senacką komisją bankową przedstawił bowiem dość negatywny obraz amerykańskiej gospodarki. Stwierdził on, że w najbliższych miesiącach istnieją poważne zagrożenia dla rozwoju gospodarczego w USA. Greenspan wiąże je z coraz bardziej prawdopodobnym wybuchem konfliktu zbrojnego w Iraku. Szef FED poddał też pewnej krytyce plan administracji Busha polegający na fiskalnym stymulowaniu gospodarki. Zwiększanie deficytu budżetowego rodzi pewne zagrożenia dla gospodarki USA. Większy deficyt budżetowy będzie bowiem sprzyjał dalszym wzrostom deficytu na rachunku obrotów bieżących (który i tak notuje już bardzo duże rozmiary). Jeżeli więc sentyment inwestorów względem amerykańskiego rynku kapitałowego nie poprawi się to pojawią się problemy z finansowaniem stale rosnącego deficytu na rachunku obrotów bieżących. Sytuacja taka byłaby z pewnością niekorzystna dla wartości dolara w dłuższym terminie.

Rozpoczynający się tydzień przyniesie kilka istotnych publikacji danych ze Stanów Zjednoczonych. Będą to w szczególności informacje o deficycie handlowym oraz CPI. Oczekuje się, że deficyt w handlu zagranicznym ukształtował się w grudniu na poziomie 39 mld USD wobec 40 mld miesiąc wcześniej. W styczniu wskaźnik CPI wzrósł najprawdopodobniej o 0,3%.

W tym tygodniu poziom EUR/USD 1,0860 należy naszym zdaniem wykorzystać do sprzedaży euro. Oczekujemy spadków notowań tej pary do 1,0700.

Opracowano dnia 14 lutego 2003 r.