Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 19.02.2003 07:44

Kolejna świetna sesja w USA. Z oporami indeksy uporały się już w pierwszej

części sesji. Nasdaq wyszedł nad 1320 pkt. na otwarcie i każda minuta sesji

przekonywała inwestorów, że wczoraj pod wsparcie nie wrócimy. Efektem

kolejne zamknięcie na maksie sesji. Nasdaq.gif Z kolei na Dow Jones

wróciliśmy jeszcze do oporu, już teraz wsparcia, w ostatniej godzinie sesji.

Reklama
Reklama

Wystarczyło dotknięcie 8000 pkt. by ostatnie 20 minut przyniosło dynamiczny

wzrost po odwrocie dokładnie na poziomie wsparcia. Dow.gif Nad wsparciem

pozostał także SP500.gif Widać wszystkie informacje i obawy wyraźnie

ustąpiły pozytywnym dywergencjom wskaźników, wyprzedaniu rynku i opisywanym

niedawno trzyletnim minimom notowanym na indeksie nastroju Marka Hulberta.

Skrajny pesymizm połączony z krótkoterminowym wyprzedaniem to mieszanka

Reklama
Reklama

wybuchowa. Przestrzegam jednak przed euforią. Takie zachowanie rynku, to

wręcz książkowa korekta rynku niedźwiedzia. Wręcz euforyczne kupno i

kilkuprocentowe dynamiczne odreagowania nigdy nie służyły trwałym wzrostom,

a były jedynie efektem chwilowej zmiany nastrojów po wyraźnym przesileniu.

Taka euforia jak w ostatnie dni paradoksalnie przekonuje, że niedźwiedź ma

się dobrze i chyba wróci nieco szybciej niż większość wczoraj kupujących

Reklama
Reklama

może się spodziewać. Brakuje przysłowiowej "ściany strachu". Nie znaczy to

wcale, że rezygnuję z optymizmu. Dynamiki odbicia na pewno już nie

podtrzymamy na kolejnych sesjach, ale prognozę głębszych spadków odłóżmy na

inny tydzień. Teraz kontrolę wyraźnie przejęły byki, choć obrót na

wczorajszej sesji był znacząco mniejszy!!!, co już na dzisiaj może wróżyć

Reklama
Reklama

kłopot z dalszą mini-hossą.

Ekstremalny wyprzedanie i nastrój to tak naprawdę jedyny!!! powód dla

którego wzrosły indeksy. Ale jak zwykle jakoś to tłumaczono. Krótko - bo w

tej chwili to jedynie szum informacyjny i trochę mnie denerwuje uzasadnianie

ruchów indeksów wiadomościami, które rynki przecież i tak ostatnio

Reklama
Reklama

ignorują i dowolnie interpretują. Husajn ma rzekomo uciec do Rosji. Bush

daje jeszcze 2 tygodnie na dyplomatyczne zabiegi i będzie dążył do

uchwalenia drugiej rezolucji ONZ. Blair potwierdza odłożenie wojny o kilka

tygodni - "nie ma pośpiechu". Wall-Mart "na zero" po wynikach nie pomógł Dow

Jones , Intel i Dell pociągnął mocniejszy od reszty indeksów Nasdaq. Dla

Reklama
Reklama

Eurolandu zamknięcie w USA jest neutralne. Rajd w samej końcówce uratował

nastrój na dzisiaj. Z ciekawostek jeszcze ropa, notująca nowe maksy i

atakująca poziomy

niewidziane od ponad 12 lat. ROPA.gif

Z danych makro mamy dzisiaj w USA o 14:30 pozwolenia na budowę domów w

styczniu i liczbę nowych inwestycji budowlanych w tym samym

miesiącu. Wykres_1.gif Choć dane bywają bardzo różne od prognoz, to wpływ

na

rynki jest w ostatnim okresie bardzo ograniczony. Już większego zamieszania

narobić może dzisiejsze wystąpienia Sekretarza Skarbu Johna Snow, który

omawiać będzie dzisiaj prezydencki pakiet stymulujący gospodarkę. Nikt nie

oczekuje żadnych niespodzianek. Jeśli chodzi o polskie dane, to dostaniemy

dynamikę produkcji przemysłowej. To praktycznie powinno przesądzić o decyzji

RPP. Po poniedziałkowej rekordowo niskiej inflacji tylko mocny wzrost

produkcji przemysłowej zachwiałby wiarę w przyszłotygodniową obniżkę 25 pb.

Ewentualne rozczarowanie danymi o produkcji rozpocznie dyskusję o redukcji

aż o 50 pb. Zapewne dyskusje czysto teoretyczną. Analitycy szacują też, że

produkcja przemysłowa ma w styczniu wzrosnąć o 4,3 procent licząc rok do

roku wobec wzrostu o 5,1 procent w grudniu. Maksymalna prognoza na styczeń

to +7,5%, minimalna +2,2%. W relacji miesięcznej prognozuje się spadek do

grudnia rzędu -5,5%.

Jeśli chodzi o wyniki spółek, to w USA nie ma aż , że podtrzymana zostanie tradycja dość regularnego zysku prawie

70 mln co kwartał. Tak więc wynik trochę gorszy, ale sam

kontrast wobec rozczarowań wynikiem i poziomem rezerw PEO, BPH, czy ING nie

powinien spółce zrobić większej krzywdy, choć wzrost będzie niezasłużony.

Udział w indeksie 6%.

Cała uwaga skoncentrowana będzie oczywiście na TPS i to ta spółka powinna

ustawić sesję. Po wczorajszych

wiadomościach Kamil napisał już wystarczająco dużo cierpkich słów, więc

oliwy do ognia dolewać nie będę. Do wczorajszych 100 mln doszło jeszcze

potwierdzenie 533

mln zł dla Kompanii Węglowej, które zostaną przekazane zapewne jeszcze w

lutym i upłynnione w marcu. Zapewne też chodzi o akcje TPS.

Dokapitalizowanie KW było już przedmiotem "dyskontowania", a wczorajsza

panika po informacji o 100 mln była bardziej wynikiem głupiego sposobu

"prywatyzacji" (pod względem sposobu jej przeprowadzania, od informowania

począwszy, a na sposobie przeprowadzenia transakcji skończywszy) niż

faktycznej podaży. Tak naprawdę bowiem, w dłuższym terminie to korzystne dla

rynku. Po pierwsze zwiększa free float, co przyciąga zagranicznych

inwestorów, a po drugie zdejmuje podaż od Skarbu Państwa, która jest coraz

bardziej nieobliczalna. Jednak w krótkim terminie te wiadomością są

oczywiście

negatywne, choć wpływ na wartość samej firmy oczywiście żaden. Obiektywnie

oceniając (i to nie z powodu mojego ostatniego optymizmu), na kolejnych

sesjach TPS będzie raczej trwać w konsolidacji i dalej inwestorzy czekać

będą

na wyniki 3 marca. Jest oczywiście jedno zagrożenie, które nie do końca

można dokładnie przewidzieć. Taki sposób dokapitalizowania akcjami TPS

wyjątkowo nie podoba się nie tylko nam, ale też zagranicznym inwestorom,

którzy swoje niezadowolenie wyrażają tylko w jeden sposób - totalny wysyp

akcji, bez względu na cenę. Wielokrotnie po podobnym zachwianiu zaufania

zagranicznych inwestorów mieliśmy sytuację, w której bez względu na światową

koniunkturę, czy giełdowe nastroje następowała ewakuacja z akcji.

Inwestorzy zagraniczny z dnia na dzień podejmowali decyzję, że z dzieciakami

z rządu w takiej piaskownicy bawić się nie będą i wraz z akcjami TPS leciały

głównie PKN, czy PEO. Zresztą obawy o taką powtórkę widzieliśmy od razu

wczoraj tuż po podaniu komunikatu o dokapitalizowaniu. Nie sądzę jednak by

na tych poziomach ktoś zdecydował się na taki krok. Nie ma zysku do

szybkiej realizacji, szczególnie że ostatnie (głównie zagraniczne)

pakietówki samej TPS były po

13,10

Z powodu TPS dzisiejsza sesja bardzo trudna jest do prognozowania. Wolałbym

zobaczyć pierwsze minuty notowań akcji i nawet spóźnić się nieco z podjęciem

decyzji, ale nie robić tego w ciemno. Wczoraj rynek wyglądał bardzo dobrze i

w końcówce sesji szykowała się wręcz mała euforia, w czym USA idealnie by

pomogły. Nic z tego nie wyszło z wiadomych względów. Ogólnie jednak optymizm

dalej zachowuję i pierwsze wątpliwości przynieść może dopiero zamknięcie na

obu rynkach ostatnich luk hossy, szczególnie na zamknięcie. Dość ogólnikowo

można jedynie na razie powiedzieć, że rozgrywki na dużych spółkach powinny

zapewnić dziś dość nerwową i zmienną sesję, a większe szanse dawałbym na

kontynuację ostatniej wzrostowej korekty. Propozycji podatkowych Ministra

Kołodki nie komentuję, bo nie są znane jeszcze szczegóły, a zdolności

propagandowe Minfina, wprowadzające często opinię publiczną w błąd, wszyscy

dobrze znamy, więc pozwolę sobie pozostawić "słowa" ministra bez komentarza

i skoncentrować się jedynie na "czynach". MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama