Eurolandu zamknięcie w USA jest neutralne. Rajd w samej końcówce uratował
nastrój na dzisiaj. Z ciekawostek jeszcze ropa, notująca nowe maksy i
atakująca poziomy
niewidziane od ponad 12 lat. ROPA.gif
Z danych makro mamy dzisiaj w USA o 14:30 pozwolenia na budowę domów w
styczniu i liczbę nowych inwestycji budowlanych w tym samym
miesiącu. Wykres_1.gif Choć dane bywają bardzo różne od prognoz, to wpływ
na
rynki jest w ostatnim okresie bardzo ograniczony. Już większego zamieszania
narobić może dzisiejsze wystąpienia Sekretarza Skarbu Johna Snow, który
omawiać będzie dzisiaj prezydencki pakiet stymulujący gospodarkę. Nikt nie
oczekuje żadnych niespodzianek. Jeśli chodzi o polskie dane, to dostaniemy
dynamikę produkcji przemysłowej. To praktycznie powinno przesądzić o decyzji
RPP. Po poniedziałkowej rekordowo niskiej inflacji tylko mocny wzrost
produkcji przemysłowej zachwiałby wiarę w przyszłotygodniową obniżkę 25 pb.
Ewentualne rozczarowanie danymi o produkcji rozpocznie dyskusję o redukcji
aż o 50 pb. Zapewne dyskusje czysto teoretyczną. Analitycy szacują też, że
produkcja przemysłowa ma w styczniu wzrosnąć o 4,3 procent licząc rok do
roku wobec wzrostu o 5,1 procent w grudniu. Maksymalna prognoza na styczeń
to +7,5%, minimalna +2,2%. W relacji miesięcznej prognozuje się spadek do
grudnia rzędu -5,5%.
Jeśli chodzi o wyniki spółek, to w USA nie ma aż , że podtrzymana zostanie tradycja dość regularnego zysku prawie
70 mln co kwartał. Tak więc wynik trochę gorszy, ale sam
kontrast wobec rozczarowań wynikiem i poziomem rezerw PEO, BPH, czy ING nie
powinien spółce zrobić większej krzywdy, choć wzrost będzie niezasłużony.
Udział w indeksie 6%.
Cała uwaga skoncentrowana będzie oczywiście na TPS i to ta spółka powinna
ustawić sesję. Po wczorajszych
wiadomościach Kamil napisał już wystarczająco dużo cierpkich słów, więc
oliwy do ognia dolewać nie będę. Do wczorajszych 100 mln doszło jeszcze
potwierdzenie 533
mln zł dla Kompanii Węglowej, które zostaną przekazane zapewne jeszcze w
lutym i upłynnione w marcu. Zapewne też chodzi o akcje TPS.
Dokapitalizowanie KW było już przedmiotem "dyskontowania", a wczorajsza
panika po informacji o 100 mln była bardziej wynikiem głupiego sposobu
"prywatyzacji" (pod względem sposobu jej przeprowadzania, od informowania
począwszy, a na sposobie przeprowadzenia transakcji skończywszy) niż
faktycznej podaży. Tak naprawdę bowiem, w dłuższym terminie to korzystne dla
rynku. Po pierwsze zwiększa free float, co przyciąga zagranicznych
inwestorów, a po drugie zdejmuje podaż od Skarbu Państwa, która jest coraz
bardziej nieobliczalna. Jednak w krótkim terminie te wiadomością są
oczywiście
negatywne, choć wpływ na wartość samej firmy oczywiście żaden. Obiektywnie
oceniając (i to nie z powodu mojego ostatniego optymizmu), na kolejnych
sesjach TPS będzie raczej trwać w konsolidacji i dalej inwestorzy czekać
będą
na wyniki 3 marca. Jest oczywiście jedno zagrożenie, które nie do końca
można dokładnie przewidzieć. Taki sposób dokapitalizowania akcjami TPS
wyjątkowo nie podoba się nie tylko nam, ale też zagranicznym inwestorom,
którzy swoje niezadowolenie wyrażają tylko w jeden sposób - totalny wysyp
akcji, bez względu na cenę. Wielokrotnie po podobnym zachwianiu zaufania
zagranicznych inwestorów mieliśmy sytuację, w której bez względu na światową
koniunkturę, czy giełdowe nastroje następowała ewakuacja z akcji.
Inwestorzy zagraniczny z dnia na dzień podejmowali decyzję, że z dzieciakami
z rządu w takiej piaskownicy bawić się nie będą i wraz z akcjami TPS leciały
głównie PKN, czy PEO. Zresztą obawy o taką powtórkę widzieliśmy od razu
wczoraj tuż po podaniu komunikatu o dokapitalizowaniu. Nie sądzę jednak by
na tych poziomach ktoś zdecydował się na taki krok. Nie ma zysku do
szybkiej realizacji, szczególnie że ostatnie (głównie zagraniczne)
pakietówki samej TPS były po
13,10
Z powodu TPS dzisiejsza sesja bardzo trudna jest do prognozowania. Wolałbym
zobaczyć pierwsze minuty notowań akcji i nawet spóźnić się nieco z podjęciem
decyzji, ale nie robić tego w ciemno. Wczoraj rynek wyglądał bardzo dobrze i
w końcówce sesji szykowała się wręcz mała euforia, w czym USA idealnie by
pomogły. Nic z tego nie wyszło z wiadomych względów. Ogólnie jednak optymizm
dalej zachowuję i pierwsze wątpliwości przynieść może dopiero zamknięcie na
obu rynkach ostatnich luk hossy, szczególnie na zamknięcie. Dość ogólnikowo
można jedynie na razie powiedzieć, że rozgrywki na dużych spółkach powinny
zapewnić dziś dość nerwową i zmienną sesję, a większe szanse dawałbym na
kontynuację ostatniej wzrostowej korekty. Propozycji podatkowych Ministra
Kołodki nie komentuję, bo nie są znane jeszcze szczegóły, a zdolności
propagandowe Minfina, wprowadzające często opinię publiczną w błąd, wszyscy
dobrze znamy, więc pozwolę sobie pozostawić "słowa" ministra bez komentarza
i skoncentrować się jedynie na "czynach". MP