Reklama

TMS: Rynek międzynarodowy.

Początek minionego tygodnia waluta amerykańska mogła zaliczyć do udanych. Po tym jak na forum Rady Bezpieczeństwa Hans Blix przedstawił postępy w pracach inspektorów rozbrojeniowych w Iraku, dolar rozpoczął tydzień od umocnienia względem euro.

Publikacja: 24.02.2003 11:34

Para EUR/USD tygodniowe minimum odnotowała na poziomie 1,0670. H. Blix wyraził opinię, że władze w Bagdadzie dają swobodny dostęp inspektorom do swoich obiektów. W jego opinii nadal nie ma dowodów na to, że Irak prowadzi badania nad bronią masowego rażenia bądź też taką broń posiada. Ton jego wypowiedzi dał więc pewną nadzieję, przynajmniej na odsunięcie w czasie konfliktu zbrojnego w rejonie Zatoki Perskiej.

Wzrosty wartości waluty amerykańskiej zostały jednak dość szybko powstrzymane. Stało się tak przede wszystkim za sprawą bardzo słabych danych ekonomicznych jakie napłynęły z gospodarki Stanów Zjednoczonych. Szczególną uwagę warto tu zwrócić na wzrost deficytu w handlu zagranicznym. W grudniu wyniósł on bowiem 44,2 mld USD, czyli blisko 5 mld więcej niż zakładała to większość uczestników rynku. Przyczyną takiego stanu rzeczy był spadek eksportu o 2,6%, oraz jednoczesny wzrost importu o 1,7%. Coraz bardziej uzasadnione są więc obawy o źródła finansowania tak pokaźnego deficytu. W najbliższej perspektywie nie widać możliwości zmniejszenia deficytu budżetowego USA co dodatkowo będzie wpływać na powiększanie się ujemnego salda na rachunku obrotów bieżących.

Walucie europejskiej pomogły wypowiedzi szefa Europejskiego Banku Centralnego. Stwierdził on bowiem, że obecne poziomy EUR/USD nie zmniejszają konkurencyjności gospodarki Eurolandu. Pomogą one natomiast w spadku inflacji poniżej 2%. Wspomniane wcześniej słabe dane ekonomiczne w połączeniu z ocenami tego typu przyczyniły się do wzrostów notowań EUR/USD znacząco powyżej poziomu 1,0800.

Z interesującą sytuacją mamy ostatnio do czynienia na rynku USD/JPY. Tradycyjnie już w lutym zaczynają się na rynku pojawiać informacje o repatriacji zysków japońskich przedsiębiorstw. Pogłoski te wpływają na umacnianie się jena względem dolara. USD/JPY spadł w tym minionym tygodniu do poziomu 118,10 ze 120,40 odnotowanych na jego początku. Taki rozwój sytuacji wywołał tradycyjne werbalne interwencje ministra finansów, który wyraźnie dał do zrozumienia, że możliwe są interwencje Banku Japonii, mające na celu osłabienie jena.

Naszym zdaniem EUR/USD będzie w najbliższych dniach przebywał w przedziale 1,0760 - 1,0900. Dolne poziomy tego przedziału należy wykorzystać do zakupu euro.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama