Po dwóch godzinach handlu doszło wprawdzie do odreagowania, ale zakończyło się poniżej wspomnianej granicy. Należy traktować je więc jako ruch powrotny potwierdzający wagę przebicia wsparcia. Końcówka znowu należała do podaży przynosząc mocny spadek i w rezultacie sesję kończyliśmy dziennym minimum.

Sytuacja techniczna uległa wyraźnemu pogorszeniu. Wczorajsza przecena była największą od 4 lutego, ale kluczowe znaczenie ma przełamanie powyższej linii wzrostów, tym bardziej że wagę tego negatywnego sygnału wzmocniły dużo wyższe obroty. Była to jednocześnie dolna granica formacji klina zwyżkowego. MACD i ROC pozostały jeszcze wprawdzie powyżej swych linii sygnału, ale wyhamowały wzrosty, co przy może wkrótce przynieść ataki na te poziomy. Powyższe przesłanki nie są dobrym prognostykiem na najbliższe dni i sugerują kontynuację spadków. Ewentualną korektę należałoby traktować jako ruch powrotny w kierunku dolnej granicy klina biegnącej obecnie na wysokości 1107 pkt., a szanse pokonania nie są duże. Kolejne wsparcie mamy na poziomie ok. 1085 pkt., ale można się spodziewać, że już w pierwszej połowie dzisiejszej sesji może dojść do ataku. W tym rejonie możliwa jest aktywniejsza obrona, która w ciągu dnia może dać pretekst dla odreagowania, ale jest dość prawdopodobne że na kolejnych kilku sesjach celem spadku będzie przynajmniej luka hossy z 11 października ub.r. w strefie 1070-1079 pkt.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1085, 1079, 1073

Oporu - 1104, 1107, 1114