bardzo mocno kontrastuje z takim pesymizmem. Dziwna to trochę sytuacja, bo
Niemcy naprawdę nie mają powodów do optymizmu. Ignorancja ?
Zamknięcie na kontraktach to zwieńczenie tego dramatu, bo od ostatniej
transakcji spadliśmy 6 pkt i zrobiliśmy nowe minimum trendu spadkowego na
1067 pkt. O skali emocji na koniec sesji najlepiej świadczyć może obrót na
końcowym fixingu przekraczający 1000 szt.. Mamy więc na kontraktach wyjście
z konsolidacji i praktycznie do czasu zanegowania tego sygnału należy
oczekiwać przynajmniej testowania dołków bessy. Co byłoby zanegowaniem
pesymizmu ? Zamknięcie dzisiejszej luki bessy, przy jednoczesnym wyjściu nad
linie trendu spadkowego (zapewne jednocześnie). Tylko co mogłoby teraz tak
szybko uratować rynki ? W oddali, bardzo dalekiej, widać jedynie dwa
optymistyczne argumenty. Po pierwsze indeks nowego dołka jeszcze nie zrobił
(kontrakty zrobiły dzięki niemal ekstremalnej bazie), a po drugie USA po
takich danych mogłyby zrobić dzisiaj ogromny spadek i odwrót na koniec
sesji. Wydaje się, że tylko to może uratować nasz rynek przed dalszą
przeceną, ale szansę na to, że jutro unikniemy spadków, w tej chwili są
bardzo nikłe.
Ciekawie zaczyna się robić w dłuższym terminie. Dzisiejszy spadek przybliżył
indeks do dolnego ograniczenia wielomiesięcznej formacji trójkąta. WIG20.gif
W cenach zamknięcia dolne ramie to poziom 1060 pkt. na intradaizmu (indeksów nastroju analityków i inwestorów, u nas
wyrażanego bazą) nie wskazuje byśmy mieli teraz wrócić do trwałych spadków.
To jednak moja subiektywna opinia, a pozycję wybierałbym zgodnie z trendem i
aktualnym zachowaniem rynku - ostatnie jest fatalne. MP