Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 26.02.2003 07:36

Trzeba przyznać, że posiadacze długich pozycji mają sporo szczęścia.

Przebieg wczorajszej sesji w USA był właściwie najlepszy z możliwych. Nasza

końcówka przypadła bowiem na moment ustanawiania minimum na amerykańskich

indeksach. Gdy u nas inwestorzy tratowali się nawzajem by zająć krótkie

pozycje, bądź zamknąć długie, ta szykował się, jak się później okazało,

Reklama
Reklama

całkiem przyzwoity wzrost. Dow.gif zanotował od dołka wzrost o ponad 180

pkt. W serwisach w USA mówi się o monstrualnym, ale wydaje się to trochę

przesadzone. Niemniej tu mamy spory punkt dla byków. Także na pozostałych

dwóch indeksach śledzonych przez nas mieliśmy ładny wzrost Nasdaq.gif

SP500.gif Warto pamiętać, że końcówce wzrost Dow.gif był w dużej mierze

wynikiem wzrostu cen spółki Hewlett-Packard, która po sesji miała podać

Reklama
Reklama

wyniki finansowe.

Słaby początek sesji w USA to głównie skutek wczorajszych spadków w Azji, a

później w Europie. Indeksy zostały jednak dobite przez fatalny poziom

wskaźnika zaufania konsumentów Wykres_10.gif To najniższa wartość od 9 lat.

Kolejny niechlubny rekord. Spadł zarówno odczyt dotyczący nastrojów

odnoszących się do sytuacji bieżącej, jak i odnoszący się do oczekiwań co do

Reklama
Reklama

przyszłości. Skąd więc ten późniejszy wzrost wartości indeksów? Czyżby

ponownie zaświtała w głowach graczy myśl, że gorzej być nie może? Komentarze

są jednoznaczne. Kolejny raz słowo wytrych załatwia sprawę z wyjaśnieniem

przyczyn. Słowo, które jest obecnie powodem każdej zniżki i pogorszenia

atmosfery. Słowo powtarzające się niemal w każdym komentarzu - Irak. Także i

Reklama
Reklama

tym razem niską wartość Consumer Confidence tłumaczy się strachem przed

wojną.

Indeksowi Dow.gif pomogły także wzrosty SBC Communications (2,95%), General

Electric ( 2,4 %) i Altrii (dawny Philip Morris wzrósł o 2,1%). Sam H-P

zyskał w czasie regularnej sesji 2,4%. Oprócz oczekiwań na wyniki H-P

Reklama
Reklama

indeksom w pewnym stopniu pomogły kolejne rekordowe dane dotyczące rynku

nieruchomości. Ten czynnik nadal pozostaje najsilniejszym wśród większości

wpływających na PKB. Już pisaliśmy niejednokrotnie, że załamanie się rynku

nieruchomości będzie miało swoje poważne skutki w koniunkturze gospodarczej.

Z tego punktu widzenia teraz na znaczeniu poważnie zyskały dane o inflacji,

Reklama
Reklama

gdyż da się już zauważyć napięcia, które ujawniły się przy PPI. Gdy i CPI

zacznie rosnąć rynkowi grozić będzie podwyżka stóp i to w sytuacji ogromnego

zadłużenia hipotecznego oraz nadal słabej koniunkturze w przemyśle.

Na rynkach towarowych także miały miejsce spore wahania. Najpierw zanotowano

mocny wzrost cen złota zloto.gif i ropy ropa.gif po tym, jak ujawniono fakt

przeprowadzenia próby wystrzelenia pocisku rakietowego przez Koreę Północną.

Ropa oczywiście zanotowała kolejne maksima swojego dynamicznego trendu

wzrostowego. Później oba rynki zanotowały spadek, gdy okazało się, że cała

sprawa została przez rząd amerykański zignorowana. Podjęcie decyzji o

kontynuowaniu pomocy żywnościowej dla Koreańczyków potwierdziła tylko, że

administracja Busha nie ma zamiaru na razie(?) jątrzyć problemu

koreańskiego.

Po sesji, w ramach handlu elektronicznego zanotowano nieznaczny spadek rynku

ogółem. AHI zakończył kwotowania na -0,24% Za główną przyczynę osłabienia po

tak wzrostach w czasie regularnej sesji podaje się spadek H-P po podaniu

przez spółkę swoich wyników finansowych. Mimo wielkości zysku

przekraczającej wcześniejsze prognozy, spółka straciła ponad 4% na wartości.

Inwestorom nie przypadło do gustu, że wzrost zysku nie jest poprzedzony

wzrostem przychodów, których wielkość nie osiągnęła poziomu prognozowanego

przez rynek. Spadły nieco ceny konkurentów spółki - IBM o 0,13% i Dell o

0,8%. W obecnej chwili kontraktzej, taki ruch nie wzbudzi większego zainteresowania

rynku. Oczywiście można liczyć na reakcję, gdyby cięcie okazało się większe

lub nie byłoby go w ogóle. Zatem można zakładać, że otwarcie jednak będzie

nieco lepsze od wczorajszego słabego zamknięcia. Nasuwa się pytanie, co

dalej? Wczoraj przebiliśmy dołek na 1073, a dziś jest realna szansa na

powrót nad ten poziom. Przyznam jednak, że nie spodziewam się wzrostu równie

mocnego, jak ostatnie spadki. Nie wydaje mi się, by udało się bykom zamknąć

wczorajszą lukę bessy Kontrakty.gif Indeks.gif , a od tego uzależniam

obecnie rozważanie, czy zasadnym byłoby zamknąć krótkie pozycje. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama