Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 26.02.2003 15:52

Bogu świecę i diabłu ogarek. Tak w skrócie można podsumować dzisiejszą

sesję. Po wczorajszym mocnym spadku rynek miał ochotę na odbicie. Dobrym do

tego pretekstem okazał się stosunkowo mocny wzrost w USA. Wczoraj

zamykaliśmy się w momencie, gdy indeksy zza oceanu notowały swoje minima.

Potem było już tylko lepiej, znacznie lepiej. Nie można było obok tego

Reklama
Reklama

obojętnie.

Otwarcie okazało się stosunkowo mocne. Rozpoczęliśmy notowania na poziomie o

10 pkt wyższym od wczorajszego zamknięcia. Spora część potencjału

wzrostowego została już wykorzystana. Później bykom nie było zbyt łatwo, co

przełożyło się na test poziomu wczorajszego dołka. Nie ustanowiliśmy jednak

nowych minimów. Spadek zatrzymał się o 1 pkt powyżej wczorajszego minimum.

Reklama
Reklama

Tu popyt był już aktywniejszy i ceny ponownie zaczęły rosnąć, by wejść w

konsolidację w okolicy poziomu 1079 pkt. Po jakimś czasie udało się bykom go

pokonać. Zbliżaliśmy się do poziomu luki bessy, ale nie doszło jednak do jej

testu - pozostała nienaruszona.

Taki przebieg notowań niestety nie wnosi wiele do obrazu technicznego.

Wprawdzie spadek został wyhamowany, ale też nie ma na razie podstaw, by

Reklama
Reklama

zamykać krótkie pozycje. Luka nadal jest otwarta, a to jej poziom, a

właściwie jego przebicie, sprawi, że będzie trzeba przyjąć, że wracamy do

konsolidacji. Kontrakty01.gif Indeks01.gif Na razie nadal można mówić o

trendzie spadkowym. Mam nadzieję, że on trochę potrwa. To przecież istnienie

trendu sprawia, że na rynku jest możliwość zarobku. Konsolidacja zwykle

Reklama
Reklama

charakteryzuje się sporymi wahaniami w obie strony i by na niej zarobić

trzeba sporego doświadczenia oraz stalowych nerwów. Nie każdy takowe

posiada. Gra z trendem jest prostsza, gdyż sprowadza się do przesuwania

zlecenia stop, które zamknie wcześniej otwartą. Dlatego w czasie panowania

trendu spadkowego taką uwagę zwraca się na opory, a w czasie wzrostu na

Reklama
Reklama

wsparcia. To są bowiem poziomy, na których można bazować przy składaniu

zleceń. Obecnie właśnie luka jest pierwszym takim poziomem, którego

przebicie powinno spowodować jakąś reakcję. Kolejnym jest linia trendu

spadkowego Kontrakty01.gif Jej pokonanie można nawet traktować, jako

zapowiedź wzrostu w okolice górnego ograniczenia konsolidacji, jeśli

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama