Później nastąpił wyraźniejszy atak podaży sprowokowany pogorszeniem nastrojów na zachodzie. Skutecznym wsparciem okazały się okolice wtorkowego dna na 1067 pkt., skąd wyszedł ruch wzrostowy trwający przez większość dnia. Opór w postaci luki bessy w przedziale 1088-1091 pkt. osłabił wprawdzie zapał byków, ale pomimo lekkiego pogorszenia w końcówce zakończyło się na plusie.
Świeca o małym korpusie i długich cieniach potwierdza wahanie rynku, ale jak można zauważyć uformowała ona układ przypominający harami. Po okresie spadków może to więc być pierwszy sygnał zbliżającego się odbicia. Za taką możliwością przemawia też szybki powrót powyżej dołków na wysokości 1073 pkt., co pozwala klasyfikować ich przebicie w kategoriach naruszenia. Nie bez znaczenia jest również wyprzedanie rynku sygnalizowane przez najszybsze oscylatory, tym bardziej że niektóre jak chociażby %R są bliskie wygenerowania sygnałów kupna. Są to niewątpliwie pozytywne przesłanki, ale bez pokonania położonych w pobliżu oporów nie ma co myśleć o większym zwrocie w górę. Należy do nich wspomniana luka w obrębie 1088-1091 pkt. oraz linia spadków z połowy stycznia biegnąca aktualnie na poziomie ok. 1106 pkt. Kluczowa będzie tu zwłaszcza ostatnia z nich, która ostatnio bezbłędnie wyznaczała zasięg zwyżek i jej pokonanie jest wkrótce raczej mało prawdopodobne. Już dzisiejsza sesja powinna powiedzieć coś więcej o nastrojach byków. Pierwszy z powyższych oporów mamy stosunkowo blisko i podobnie jak wczoraj może on zdeprymować popyt. Niewykluczone więc, że do większych rozstrzygnięć jeszcze nie dojdzie i kontrakty spędzą dzień pomiędzy ostatnim minimum, a luką bessy z wtorku.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1077, 1073, 1067
Oporu - 1088, 1091, 1106