Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 27.02.2003 15:37

Dla inwestora największy dramat jest nie gdy traci, ale gdy totalnie nic się

nie dzieje. Tak właśnie było przez większą część dzisiejszej sesji.

Zaczęliśmy na 1075 i w ciągu paru minut Dax wyciągnął nas do 1087 pkt. czyli

ostatnich maksów. To był na dzisiaj koniec wahań !!!

Reszta sesji to już przedłużający się marazm, w którym transakcje na

Reklama
Reklama

kontraktach były sporadyczne i nie odbiegały więcej niż 2-3 pkt. od poziomu

wczorajszego zamknięcia. Podobnie było na indeksie, choć ten już na godzinę

przed kontraktami wyszedł nad poranne szczyty, jednak głównie dzięki paru

malutkim transakcjom na większych spółkach. Brak reakcji kontraktów na takie

podciąganie indeksu nie powinien dziwić, tym bardziej, że był to jedynie

powrót do ostatniej tradycyjnej bazy -10 pkt.

Reklama
Reklama

Sjesta skończyła się tuż przed danymi makro w USA. O 14:30 dostaliśmy bardzo

dobre dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Oczywiście pojawiły się

pierwsze komentarze o nadchodzącym ożywieniu sektora przemysłowego, ale

oprócz emocji nie było podstaw do większych wzrostów. Szybki wyskok był

tylko chwilowy i inwestorzy po pierwsze przypomnieli sobie dużą "zmienność"

tych danych, a po drugie liczba nowych wniosków od bezrobotnych była

Reklama
Reklama

znacząco wyższa od prognoz i ponownie nad poziomem 400k. Bezrobocie obok

Iraku jest w tej chwili główną obawą konsumentów. Trochę narzekam, ale dane

ogólnie miały pozytywną wymowę.

Im bliżej USA, tym na wszystkich rynkach było coraz optymistyczniej. Pomagał

jeszcze Lucent, oraz plotki o wypowiedziach oficjeli Iraku, którzy

Reklama
Reklama

potwierdzają zgodę na zniszczenie rakiet. Ta ostatnia informacja to

oczywiście bzdura, ale zadziwia mnie fakt nagłośnienia tego przez niektóre

serwisy. Po pierwsze sam Husajn powiedział, że nie zniszczy i nikt inny

decyzji nie podejmie. Po drugie, nawet jeśli zniszczy, to sztuka dziennie. A

po trzecie, dla Ameryki nie ma to już teraz żadnego znaczenia.

Reklama
Reklama

Końcówka naszej sesji to zwieńczenie całego dzisiejszego marazmu.

Zamknęliśmy się dokładnie na wczorajszym poziomie. Zero wygranych, zero

przegranych. Początkowe schłodzenie nastrojów w USA nie pozwoliło zakryć

luki bessy, więc sprawa przyszłego trendu zostaje otwarta. Co ja o tym

myślę, pisałem już rano, a dzisiejsze 57 mln obrotu niczego nie zdołało

Reklama
Reklama

zmienić.

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o dramatycznym spadku sprzedaży nowych

domów w USA. Zamiast 3% spadek wyniósł 15,1% i był to największy spadek od 9

lat. Teoretycznie pojedyncze dane z rynku nieruchomości nie wpływają na

giełdę, ale dzisiaj może to schłodzić trochę nastroje. Może, nie znaczy że

musi. Jest kilka szkół interpretowania tych danych ;-) Moja jest taka, że

jest to ewidentny sygnał końca hossy na tym rynku, ale załamanie po pierwsze

będzie długotrwałe, a po drugie rozpocznie się tak naprawdę dopiero wraz z

cyklem podwyżek stóp procentowych (pierwsze na koniec roku). Druga szkoła

interpretowania tych danych to najczęściej wypowiadane zdanie w pierwszych

reakcjach amerykańskich analityków - "Dane nie mają teraz znaczenia - liczy

się Irak". Przy porannych zamówieniach na dobra trwałego użytku nie

znalazłem takich stwierdzeń... Niektórzy też tłumaczą to fatalną pogodną,

ale np. na północnym-wschodzie sprzedaż wzrosła 43,5% ! To jedyny region,

gdzie nie było spadku. Pogoda (śnieżyce) mogły mieć wpływ, ale na pewno nie

jest to jedyny czynnik odpowiedzialny za spadek. Podsumowując - jeszcze bym

nie panikował, bo póki stopy procentowe są tak nisko, to dramatu na rynku

nieruchomości nie będzie. Ale powoli nadchodzi...

Na jutro czekamy na zamknięcie w USA, wyniki polskich spółek i przebudzenie

funduszy. Jeśli sesja w USA zakończy się wzrostem (a powinna), to jutro

powinn

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama