Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 04.03.2003 07:37

Dzisiaj posiadacze długich pozycji, będą mieli trochę więcej problemów. Po

wczorajszym odbiciu od linii trendu i poziomu luki z technicznego punktu

widzenia, należałoby się spodziewać spadku w okolice dołków. Sesja w Stanach

w takich scenariusz dość ładnie się wpasowała, co każe przypuszczać, że

nasze kontrakty przynajmniej zanotują minimum niższe od wczorajszego poziomu

Reklama
Reklama

1081 pkt. Od momentu, gdy my kończyliśmy notowania indeksowi Dow.gif udało

się spaść o ponad 100 pkt. Nie jest to oczywiście powód do dramatyzowania,

ale jest to przesłanką do oczekiwań, że na otwarciu ucieknie nam kilka

punktów. Także pozostałe indeksy amerykańskie nie wyglądały wczoraj na

nazbyt mocne Nasdaq.gif SP500.gif

Zwykle w sytuacji spadku wartości indeksu tłumaczy się ten fakt niepewnością

Reklama
Reklama

związaną z wojną w Iraku oraz obawami, co do jej ewentualnych następstw. Tym

razem jest inaczej, gdyż według komentatorów główną przyczyną spadku były

słabsze dane makro. Niezależnie co zrobi rynek powód się zawsze znajdzie -

zwłaszcza po fakcie. W komentarzach pojawia się sugestia, że spadki wywołane

były przez słabszy od prognozowanego poziom wskaźnika ISM dla przemysłu.

Ciekawe jest jednak to, że w momencie publikacji rynek jakoś poważniej nie

Reklama
Reklama

zareagował. Dopiero po jakimś czasie spadki przybrały na sile. Oczywiście

można to "tłumaczyć" opóźnionym zapłonem Amerykanów, którzy muszą mieć

wszystko na tacy łącznie z sugestią co robić, ale taka teza jest oczywiście

żartem, bo może dotyczyć inwestorów indywidualnych, ale przecież nie

instytucji. Tu trudno się spodziewać, by reakcje były równie ślamazarne, co

Reklama
Reklama

zresztą widać po rynku walutowym, gdzie inwestorzy reagują błyskawicznie.

Oczywiście dane nie były zbyt dobre, ale takie są od dłuższego czasu i to

nie powinno dziwić. Mniejsza wartość ISM niepokoi, ale część analityków

właśnie takiej się spodziewała, więc nie był to jakiś szczególny szok dla

rynku (trzeba także pamiętać, że wzrosły wydatki na inwestycje budowlane).

Reklama
Reklama

Spadek na rynku był, bo po prostu takie na stroje przeważają i na razie nie

można znaleźć niczego, co mogłoby zdecydowanie poprawić zaufanie uczestników

do przyszłości. Przyszłość postrzegana jest obecnie jako zlepek zagrożeń, a

w mniejszym stopniu szans. Dlaczego rynek nie reaguje na niszczenie rakiet

przez Irak? Rynek powoli przestaje reagować na większość informacji z Iraku,

Reklama
Reklama

bo trudno o interpretacje. Czy niszczenie rakiet to dobry sygnał, bo oddala

wojnę? Czy też może zły, bo Saddam wykonuje ruchy pozoracyjne, a tym samym

przypiera do muru Amerykę, by ta zaatakowała samodzielnie, co spotka się z

potępieniem społeczności międzynarodowej? Lepiej nie robić nic. Jasne

sygnały daje tylko rynek ropy naftowej ropa.gif Tu zapowiada się korekta

ostatnich mocnych wzrostów.

Po sesji było stosunkowo spokojnie. AHI nie podlegał zbyt mocnym wahaniom i

zakończył swoje kwotowania na poziomie +0,04%. Spoglądając na poszczególne

spółki warto może wspomnieć o lepszych wynikach Marvel Enterprises. Spółka

odnotowała wzrost sprzedaży o 74%. Imponujące prawda? Warto wiedzieć, że

jest to wydawca komiksów. Amerykanom potrzeba superbohaterów? To już Bush

nie wystarcza? Obecnie kontrakty w USA notują wartości zbliżone do fair

value.

Na naszym rynku, poza spadkami w USA, dominować będą oczywiście echa

wczorajszych publikacji wyników finansowych. Najważniejsze wydają się wyniki

dwóch spółek, które należą do najcięższych w indeksie i na całym rynku.

Zabawne może okazać się to, że wynik tych reakcji sprawi, że indeks jako

taki nie zmieni zbyt mocno swojej wartości. Dwie spółki, dwie wiadomości,

jedna nie takie same - jedna zła (choć niezupełnie), druga dobra (choć

niezupełnie). Zacznijmy od tej dobrej. Rzadk

złotych (wg ankiety PAP prognozowano ok. 380 mln złotych), a w całym 2002

roku zysk wyniósł 840,4 mln złotych (prognozowano 620 mln zł). Wynik więc

niezły, ale należy pamiętać, że nasi ministrowie postarali się, by ceny

akcji TPS nie wzrosły zbyt mocno. Każdy ma przecież w pamięci te ciężarówki

papierów TPS, które tylko czekają na zwałowisku zwanym warszawską giełdą, by

je opróżnić.

Inną spółką, która podała wczoraj wyniki jest KGH i niestety, tu wiadomości

były mniej pomyślne. KGH w IV kw. 2002 r. odnotował skonsolidowaną stratę na

poziomie 271,1 mln zł, a w całym roku 270,3 mln zł. Ale też reakcja na te

informacje może być równie mało wyrazista, jak w przypadku TPS. Tam mamy

strach przed nawisem podażowym, a tu sprawę Dialogu i jego wpływu na wyniki

KGH. Za PAP:""Na wynik grupy wpłynął głównie odpis aktualizujący wartość

koncesji na działalność telekomunikacyjną w Telefonii Dialog w kwocie 217

mln zł. Jednak w I kwartale tego roku nastąpi umorzenie zobowiązań

koncesyjnych i wynik netto Dialogu będzie wtedy o 500 mln zł lepszy". Tak

więc nie jest tak źle, choć osoby nie znające szczegółów mogą sypnąć. Nie

należy jednak spodziewać się zmasowanego ataku podaży.

W czasie sesji nie czekają na nas zbyt wielkie atrakcje. W USA danych nie ma

żadnych. Jedynie odnośnie strefy euro będziemy mieli okazję się dowiedzieć,

jak kształtowała się dynamika sprzedaży detalicznej oraz zapoznamy się z

wysokością stopy bezrobocia. Obie te wielkości zostaną opublikowane o 12:00.

U nas po wczorajszym odbiciu od linii trendu raczej należy się spodziewać

powolnego osłabienia Kontrakty.gif Indeks.gif Jednak zważywszy na brak

poważnych bodźców zewnętrznych może się okazać, że rynek nadal będzie się

jedynie powoli osuwał. Raczej na dynamiczne ruchy liczyć nie należy. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama