Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 05.03.2003 15:38

Sesję zaczęliśmy tak, jak powinny skończyć się wczorajsze notowania.

Pierwsza transakcja 4 pkt. na minusie. Minimum zrobiliśmy dość szybko

kolejne 4 pkt niżej (1064 pkt.) Cała pierwsza godzina to dość spokojne

wahania, bez większych reakcji na przecenę Eurolandu.Minimum wyrównaliśmy

jeszcze raz

Reklama
Reklama

niemal od razu po rozpoczęciu handlu akcjami. I to było na dzisiaj wszystko

co mogły osiągnąć niedźwiedzie.

Na kasowym bowiem spadek (z TPS na czele) sprowadził już na sam początek

indeks do poziomu 1062.72. Nieskromnie przypomnę, iż pisałem dziś rano, że

taka początkowa przecena w okolice 1060 pkt. byłaby dobrą okazją do kupna.

Parę punktów niżej mamy bowiem dolne ramie wielomiesięcznego trójkąta. Linia

Reklama
Reklama

poprowadzona jest przez październikowe dołki z ostatnich dwóch lat i

dodatkowo wsparcie to wzmacniają zeszłoroczne dołki. ( WIG20.gif - jeszcze

bez dzisiejszej sesji) Intraday poziom ten jest parę punktów niżej, ale nikt

na przetestowanie co do punktu już nie czekał. Błyskawiczny atak po

pierwszych minutach podciągnął TPS, PKN, PEO i w parę minut indeks zrobił

ponad 13 pkt. wzrostu. Na kontraktach inwestorzy oczywiście mało się nie

Reklama
Reklama

potratowali prześcigając się w kupnie aż do 1079 pkt.

Jednak nie było i nie jest to żadne wielkie osiągnięcie, a jedynie odbicie

od

silnych wsparć, na mocno wyprzedanym rynku. By było z tego coś więcej, nasze

fundusze musiałyby odważniej podłączyć się do tego zagranicznego impulsu.

Reklama
Reklama

Dlaczego zagranicznego ? Wskazuje na to zachowanie Bux, który w parę minut

po naszym porannym wyskoku zrobił analogiczny rajd z -1% na wczorajsze

zamknięcie (które wypadło dokładnie na podobnej linii trendu wzrostowego), a

przez dalszą część sesji systematycznie kontynuował wzrosty wychodząc nawet

1% na plusy.

Reklama
Reklama

U nas już tej kontynuacji nie było. Znów powróciły obawy o rozdawnictwo

państwowych spółek. TPS ma na razie chwilę odpoczynku (tak zostało

przynajmniej obiecane - "w najbliższym czasie"), ale problemy finansowe

państwowych spółek odpoczynku nie mają i innych kandydatów do rozdawania

akcji nie

Reklama
Reklama

brakuje. Skoro TPS protestuje to może KGHM ? Wystarczą domysły (a może już

decyzje, które nie wszyscy jeszcze znają), a dość szybko KGHM przeceniona

została 4%. To oczywiście popsuło nastroje dla całego rynku. Nasze fundusze

boją się w takich warunkach wystawiać głowę pod topór. Z jednej strony mamy

przecież Irak, z drugiej rozdawnictwo akcji giełdowych spółek. Wszystko

nieprzewidywalne i wszystko dla giełdy bardzo bolesne, niezależnie już od

osiąganych przez spółki wyniki.

Ta niepewność nie pozwoliła indeksowi zamknąć sesji wzrostem. Ale czy to

oznacza, że kontrakty nie wzrosły ? W USA pewnie tak, ale Polacy nie gęsi. U

nas kontrakty wzrosły 6 pkt. Obrona wsparcia, mocne wyprzedanie rynku, coraz

mocniejszy pesymizm giełdowych analityków i coraz większej grupy inwestorów

zauważony został także przez nasze "profesjonalne" kontrakty i mam

rozciągniętą dodatnią bazę. To nie z przekory piszę o profesjonalizmie.

Wielokrotnie już powtarzałem, że od ponad roku kontrakty wyprzedzają ruchy

indeksu. Maluchy nauczyły się już zachowania i strategii naszych funduszy, a

także lepiej prognozują zachowanie światowych rynków. Oczywiście trudno by

większość miała rację zawsze i w dłuższym terminie, ale kontrakty wyraźnie

przestały być tym antywskaźnikiem wyznaczającym momenty zwrotne rynku

(kiedyś mocno ujemna baza od razu sygnalizowała wzrost indeksu), a od ponad

roku prawidłowo (powtarzam, że nie zawsze !!!) zaczęły wyprzedzać

zachowanie indeksu. Rośnie wokół tego mit "szwagrów", czyli znajomych

zarządzających, którzy mają informacje o planach największych graczy nieco

wcześniej. Jak w każdej plotce jest zsz wybiorą rynki zachodnie. Kontrakty01.gif Indeks01.gif

Jednak po dzisiejszym zachowaniu rynku można chyba śmiało stwierdzić, że

powinniśmy być mocniejsi od niemieckiego, czy amerykańskiego parkietu.

Oczywiście żadnemu bykowi nie będzie lepiej, gdy zamiast spadku 2-3% spadek

wyniesie tylko 1%, bo strata to strata, ale takie stwierdzenie nazwijmy po

prostu moim zakamuflowanym optymizmem ;-)

Na jutro w tej chwili nie ma się co zastanawiać nad prognozą, bo największy

wpływ będą miały dwie ostatnie godziny amerykańskiej sesji. Wtedy niemiecki

rynek przestanie już naśladować zachowanie za Oceanem, a tam z kolei

rozpocznie się najaktywniejszy dzisiaj handel, z powodu opublikowanej

Beżowej Księgi. Rewelacji nikt się nie spodziewa, ale inwestorzy będą

wstrzymywać się z decyzjami właśnie do czasu tej publikacji. Dla nas

przełoży się to na poranny nastrój Eurolandu i ustawi przynajmniej początek

naszej sesji. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama