Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 06.03.2003 07:38

Wczorajsza sesja w USA nie potwierdziła zapały naszych byków. Wzrost

wartości indeksów jest właściwie wynikiem końcowego podciągnięcia, tuż przed

zamknięciem notowań Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Trzeba jednak przyznać, że

wczorajszy przebieg notowań w Stanach także naszym bykom nie zaszkodzi.

Skoro nie było mocnego spadku, to nadal mają oni szansę na zbliżenie się do

Reklama
Reklama

linii trendu i próbę jej pokonania.

Ten niewielki wzrost swojej wartości indeks Dow.gif zawdzięcza większości

spółek, które wchodzą w jego skład. Wzrosła 26 z 30 składników. Na uwagę

zasługują zwyżki:AT&T, Citigroup, Exxon Mobil, General Electric, Intel,

Johnson & Johnson, SBC Communications i Wal-Mart. Indeksowi nie pomagały:

Boeing, Coca-Cola, DuPont i McDonald"s, z których ta pierwsza spółka

Reklama
Reklama

zaliczyła swoje minimum ostatnich 52 tygodni. Spadek Boeinga był związany z

wypowiedzią szefa firmy dla jednej z niemieckich gazet, że rozpatruje on

możliwość połączenia z brytyjską firmą BAE Systems. Coca-Cola traciła po

obniżce prognoz wyników na 2003 rok przez firmę butelkową swojego głównego

rywala, Pepsi. Z poza DJIA mocno spadł wczoraj Oracle po wypowiedziach

analityka z Lehman Bros. na temat nienajlepszych widoków co do zysków firmy.

Reklama
Reklama

Oracle publikuje wyniki 18 marca i oczekuje się, że zysku w wysokości 10c na

akcję.

Nie zrobiła na uczestnikach rynku większego wrażenia wypowiedź Richarda

Dicksona z Lowry"s Research. Jego zdanie już w niedługiej przyszłości

gospodarka USA zacznie odczuwać skutki stale osłabiającego się dolara.

Reklama
Reklama

Dickson ma poważne obawy, czy strumień napływających kapitałów do USA nie

wyschnie, albo co gorsza, nie zmieni kierunku. Na rynku kapitałowym już od

dawna mamy przecież do czynienia z odpływem kapitałów na rynki europejskie.

Dickson przestrzega, by nie przełożyło się także na resztę gospodarki. Uważa

on także, co jest rzadkością w USA, że obecnie nadal mamy do czynienia z

Reklama
Reklama

przewartościowanym rynkiem akcji. Jest on zdania, że nowe dołki nas nie

ominą. Rynek nie zareagował jakoś zdecydowanie na wczorajsze oświadczenie

przedstawicieli Francji, Rosji i Niemiec o tym, że nie poprą oni nowej

rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wprawdzie zwiększa to prawdopodobieństwo

ataku "na dziko", ale w gruncie rzeczy w obecnej chwili niczego innego ze

Reklama
Reklama

strony tych państw spodziewać się nie było można. Z podobną obojętnością

przyjęto informację, że przesłaniu 24 bombowców dalekiego zasięgu do baz na

archipelagu Guam. Ma to być sygnał dla Korei Północnej. Nie jest jednak

nazbyt prawdopodobne, by zostały one użyte. Konflikt z Koreą Północną w tej

chwili właściwie nie wchodzi obecnie w grę i tak odebrał to rynek.

Po sesji było równie spokojnie. AHI zakończył kwotowania na poziomie -0,14%

Z ciekawszych wydarzeń w czasie notowań posesyjnych można przytoczyć wzrost

o 6% spółki ImClone Systems po informacji, że do spółki napłynęło 60 mln

dolarów w gotówce od Bristol-Myers Squibb za prace nad Erbituxem, nowym

eksperymentalnym lekiem na raka. Wzrósł tez General Dynamics po zapowiedzi

zwiększenia dywidendy z 30 do 32 centów na akcję. Obecnie kontrakty w USA

notują lekki spadek w stosunku do fair value (NQ -4.71 SP -1.98)

Po takich informacjach nikogo nie zdziwi otwarcie w okolicy wczorajszego

zamknięcia. Dobra końcówka sesji w USA została przyćmiona przez spadki na

kontraktach - tego nasi inwestorzy nie lubią. Warto też zwrócić uwagę na

informacje napływające z naszych funduszy emerytalnych. Nie dawno

zakończyliśmy luty i upublicznione zostały struktury poszczególnych

funduszy. Przez większość z nich ostatnie spadki nie były wykorzystywane do

zwiększania zaangażowania w akcję. Na taki ruch w większej skali zdecydował

się jedynie fundusz KredytBanku. okonać

linię trendu, co w tej chwili stoi pod dużym znakiem zapytania Kontrakty.gif

Indeks.gif Dzień raczej nudny nie będzie. Od rana będziemy bombardowani

różnego rodzaju danymi makro. Zacznie się tuż przed otwarciem rynku kasowego

od stopy bezrobocia w Niemczech. O 12:00 mamy wstępne dane o dynamice PKB w

IV kw. 2002 roku w strefie euro. O 13:00 swoją decyzję co do wysokości stóp

ma ogłosić Bank Anglii - tu nie oczekuje się zmian. Trzy kwadranse później

swoja decyzję co do stóp procentowych przedstawi ECB i tu rynek liczy na

cięcie o 25 pkt bazowych. Kolejne trzy kwadranse i mamy pierwsze dziś dane w

Stanach: wydajność pracy i liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. O

16:00 druga porcja - zamówienia w przemyśle. Jak widać możliwości reakcji

jest wiele. Trzeba jednak pamiętać, że kluczowymi danymi będą te jutrzejsze

z amerykańskiego rynku pracy. To one ustawią nam końcówkę tygodnia, a

zarazem wygląd świeczki tygodniowej. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama