Wręcz przeciwnie, zaraz po otwarciu rynku kasowego mieliśmy mocny wzrost. W okolicach 1077 pkt. przyszło lekkie osłabienie, ale około południa opór udało się sforsować i kurs ruszył na kolejną z barier podażowych zlokalizowaną na wysokości 1083 pkt. Ta okazała się znacznie silniejsza i wyraźniejsza przecena jaka nastąpiła po nieudanym ataku znowu sprowadziła rynek do wspomnianego wsparcia. Popyt nie dał jednak za wygraną ponownie go broniąc i wyciągając kurs w końcówce w rezultacie czego dzień kończyliśmy na plusie.

Biała świeca w pobliżu ważnego wsparcia i to przy zwiększonym wolumenie wygląda pozytywnie, ale o mocniejszej poprawie jeszcze nie przesądza. Ostatnie dwa dni przypominają też kształtem optymistyczną formację przenikania zapowiadającą odwrócenie spadków, jednak i w tym przypadku znaczenie jest ograniczone. Układ ten powstał bowiem w ramach szerszej konsolidacji, a nie jako zakończenie mocniejszej fali spadkowej. Ponadto by myśleć o wyraźniejszym zwrocie w górę kontrakty muszą wpierw uporać się z położonymi w pobliży kilkoma silnymi oporami. Należą do nich przebita w poniedziałek linia tygodniowych wzrostów na wysokości 1086 pkt., która wczoraj była skuteczną zaporą dla zwyżki, linia trendu spadkowego z połowy stycznia na poziomie 1084 pkt. oraz kluczowa obecnie luka bessy w przedziale 1088-1091 pkt. Dzisiejsza sesja powinna przynieść, zwłaszcza w pierwszej połowie, próbę ataku na te bariery, ale szanse ich pokonania na zamknięciu są raczej niewielkie. W tym rejonie możliwe jest osłabienie, choć z drugiej strony można się spodziewać, że wsparcie w pobliżu 1067 pkt. będzie dziś wystarczającą zaporą dla przeceny.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1070, 1067, 1064

Oporu - 1084, 1086, 1091