W porównaniu do ostatnich dwóch sesji, dzisiaj mamy koszmar aktywności. Z
parkietu wieje nudą, podobnie zresztą jak na pozostałych europejskich
rynkach. Nie dość, że USA nie rozemocjonowały zbytnio rynków, to jeszcze
wzrost aktywności powstrzymują jutrzejsze dane z amerykańskiego rynku pracy,
konferencja Intela (dziś po sesji), oraz chyba najbardziej - decyzje banków