Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 06.03.2003 16:18

Dzisiejszą sesję można określić, jako sesję z niespodzianką. Sporo dziś było

danych makro, ale to nie one tą niespodziankę sprawiły. Zacznijmy jednak od

początku. W pierwszej godzinie notowań kontraktów, jeszcze przed rozruchem

kasowego zapoznaliśmy się z sytuacją na niemieckim rynku pracy w luty. Tak,

jak miało to miejsce miesiąc wcześniej, bezrobocie tam wzrosło. W lutym

Reklama
Reklama

wyniosło ono 11,3%. To nie była dobra wiadomość zarówno dla samych Niemców,

jak i dla nas, bo po pierwsze to nasz główny partner w wymianie z zagranicą

i wielkość eksportu jest zależna od kondycji tamtejszej gospodarki. Po

drugie, przy tak dużym bezrobociu, wzmagają się obawy Niemców związane z

rozszerzeniem Unii. Nie dziwią więc wyniki ostatnich sondaży

potwierdzających sprzeciw prawie połowy Niemców w sprawie włączenia Polski

Reklama
Reklama

do UE.

W czasie dzisiejszej sesji zapoznaliśmy się także z dynamiką PKB w IV kw.

2002 r. strefy euro. Okazało się, że jej wartość nie odbiegała od

wcześniejszych prognoz. Od prognoz odbiegały jednak dane w USA opublikowane

o 14:30. Okazało się, że wydajność pracy wzrosła jednak w IV kw. 2002 r.

(dane wstępne mówiły o spadku). Na tą informację jednak rynek nie zareagował

Reklama
Reklama

zbyt mocno. Tu na inwestorów znacznie mocniej zadziałało rozminięcie się z

prognozami ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Zamiast spadku

mieliśmy wzrost tej wartości. Zwykle nie robi to takiego wrażenia, ale dziś

było inaczej za sprawą jutrzejszej publikacji dokładnych danych z rynku

pracy. Pojawiły się obawy, czy stopa bezrobocia w lutym faktycznie, tak jak

Reklama
Reklama

się obecnie prognozuje, wyniosła 5,8%. Trzeba także pamiętać, że jeszcze

wcześniej o 13:00 i 13:45 podane zostały do wiadomości publicznej decyzje

banków centralnych Anglii i europejskiego co do wysokości stóp procentowych.

W obu przypadkach decyzje nie były zaskoczeniem, choć w przypadku tego

drugiego można odczuwać niedosyt, gdyż tu i ówdzie wspominało się o

Reklama
Reklama

możliwości większego cięcia. Na te wszystkie informacje nasz rynek reagował

nadzwyczaj spokojnie. Przez długi czas rozpiętość sesji wynosiła nędzne 7

pkt, co praktycznie nie dawało żadnej możliwości zarobku daytraderom.

Tuż przed 15:00 nastąpiło jednak zaskakujące tąpnięcie. Atak podaży był

sprawny i zdecydowany. Zaliczyliśmy minimum na 1069 pkt. Przez ostatnią

Reklama
Reklama

godzinę notowań mieszaliśmy się tuż nad dołkami, by wyskoczyć w czasie

końcowego fixingu do poziomu 1076 pkt. Jak to rozumieć? Spadek można by

jeszcze interpretować jako atak podaży związany z brakiem prób wybicia się

nad linię trendu Kontrakty01.gif Jednak końcowe podciągnięcie nadal daje

nadzieje na wzrost. Co więc zwycięży? Klin. Można bowiem przyjąć, że w

ostatnim czasie rynek kontraktów terminowych porusza się w ramach formacji

klina zniżkującego. Gdyby przyjąć takie założenie, należałoby oczekiwać

wzrostów. Podstawowym warunkiem takiego scenariusza jest pokonanie przez

kontrakty linii trendu spadkowego, która jest również górnym ograniczeniem

klina. Załamaniem formacji byłoby wybicie się z niej dołem czyli zejście

poniżej linii pociągniętej po ostatnich dołkach. Zatem, by ponownie poważnie

pomyśleć o trendzie spadkowym nie wystarczy tylko nowe minimum np na 1063

pkt, ale warto poczekać na nieco głębszy spadek i np zejście poniżej 1060

pkt. Ciekawą sprawą jest fakt, że jeśli kontrakty umożliwiają wzrost, to

indeks zdaje się temu zaprzeczać Indeks01.gif Tu mieliśmy możliwość

wykreślenia podwójnego dna, gdyż indeks wyszedł powyżej szczytu usytuowanego

między dwoma dołkami. Niestety wzrostu nie było, a wykres WIG20 ponownie

zjechał w okolice dołków. Pozostaje czekać na rozwianie tych wątpliwości i

jest całkiem prawdopodobne, że uczyni to jutrzejsza publikacja danych o

wielkości

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama