sytuacja na rynku jest fatalna i to ogromny amerykański problem (mniejsze
wydatki konsumentów - głównym czynnik ożywienia), ale taki spadek to w
większości wynik niemal "kreatywnej księgowości" amerykańskich statystyków
(czytaj - sezonowych czynników), a po drugie przygotowań do wojny z Irakiem,
do której powołano też aktywnych zawodowo, a czego w statystykach nie
uwzględniono. Oczywiście ostatnia zła pogoda też odcisnęła swoje piętno i
absolutnie nie chcę powiedzieć, że dane są tak naprawdę dobre. Są bardzo
złe, ale nie aż tak jak pokazała to dzisiejsza liczba -308k. Na koniec muszę
wspomnieć o tym co mówi cały rynek, choć ja bym tak nie napisał. Dane te
mają rzekomo wymusić na FED obniżkę (choćby nastawienia) na najbliższym
posiedzeniu. Tyle tylko, że z reguły decyzje FED nie były uzależnione
jedynie od danych w jednym miesiącu. FED patrzy na trendy, a tutaj taki się
jeszcze nie pokazał. Na razie mamy chaos (patrząc na dane za styczeń i
grudzień). Dopiero kolejny mocny spadek w przyszłym miesiącu mógłby dać
efekt na majowe posiedzenie. Analitycy jednak będą przywoływać ten byczy
argument. Zobaczymy kto wygra na zamknięcie.
Oczywiście komentarz do dzisiejszych danych o bezrobociu będzie w gazetach i
serwisach mocno wypaczony. Albo będzie dramat z powodu niespełnienia
prognoz, albo euforia z powodu obniżki stóp. Oba takie podejścia są błędne,
a sprawa nie taka prosta do interpretacji jak starałem się pokazaćch mamy ładne wybicie z
klina, z klasycznym ruchem powrotnym do linii trendu. Kontrakty01.gif Na
indeksie sygnał kupna już nie jest tak oczywisty (a wręcz jeszcze go nie
ma), a niestety choć na indeksie się nie zarabia, to ten determinuje
(czasami ;-) ruchy kontraktów. Indeks01.gif Biorąc jednak pod uwagę ostatnie
wyprzedzanie indeksu przez kontrakty, sądzę że w poniedziałek pokonanie
linii trendu przez indeks będzie tylko kwestią czasu. Taka wypowiedź tuż
przed wystąpieniem Blixa jest bardzo ryzykowna, ale LOP dzisiaj mocno
wzrósł, wzrosły obroty, a o "mocy" naszego rynku w ostatnich dniach już
wspomniałem.
Z ciekawostek podać można na koniec informację, która przed chwilą wprawiła
światowe rynki w euforię (już po naszym zamknięciu). W Afganistanie złapano
dwóch synów Bin Ladena i wywołało to natychmiast bardzo dynamiczny wzrost.
To jednak tylko ciekawostka, bo zaraz emocje opadną i zacznie się liczyć
wystąpienie Blixa. Oprócz nieco głupiej chwilowej paniki niedźwiedzi nie ma
to żadnego znaczenia dla rynku. Dziwny pretekst dla dziwnego ostatnio rynku.
O tym .... ile dokładnie wzrośnie (proszę tylko bez euforii - mowa dalej
tylko o korekcie spadków) napisze już Kamil w Weekendowej Analizie Futures w
niedzielę wieczorkiem. MP