Nie chciałem wcześniej napisać, bo znowu to prawie teoria spiskowa dziejów,
ale jest jedna ciekawa zależność, niemal nagminnie od dłuższego czasu
powtarzana na naszym rynku. Powszechnie mówi się o "szwagrach", którzy
znając zlecenia dużych graczy zarabiają na kontraktach. Przyjęło się, że to
ciocie wujkowie itd. itp. zarządzających co jest raczej bzdurą, bo nikt nie