zdecydowanie mocniejszy. Chyba w obecnej sytuacji z sesji na sesję nie mają
sensu żadne prognozy. Nawet przy nowych minimach i klasycznych sygnałach
sprzedaży wystarczy na przykład brak veta Francji, a więc zapewne zgoda ONZ,
a rynki zanegują każdy sygnał. Podobnie gdy rozpoczną się wzrosty, załamać
je może jedno wydarzenie militarne, terrorystyczne, lub czysto polityczne. W
tej chwili, szczególnie rynek amerykański, wchodzi w coraz większą fazę
niepewności i ryzyka większych wahań. Ja oczekuję niedługo powrotu wzrostów,
ale nie określę jak rynek zachowa się na przykład dzisiaj. Czysta ruletka.
Powodem tego jest choćby dalej niewiadoma wyniku głosowania nad drugą
rezolucją. Niezależnie co mówią media, to takie są uroki dyplomacji, że
czasami pokazuje się swoje zdeterminowanie (Rosja, Francja), a później robi
się co innego. O tym jednak przekonamy się dopiero .... niewiadomo kiedy -
głosowanie w ONZ miało być dzisiaj, ale coraz więcej źródeł podaje, że
Amerykanie nie zgłoszą takiej propozycji. Termin dalej pozostanie
niespodzianką, a rynki dalej pozostaną w niepewności. Szkoda że dziś nie ma
głosowania, bo niezależnie od jego wyniku, dla rynku byłoby to lepsze, nawet
gdyby brak poparcia ONZ miał spowodować 2-3% przeceny na światowych rynkach.
Dla rynku nie ma nic gorszego niż niepewność.
Dzisiaj istotnych danych makro inwestorzi spółki, prognoza,
ostrzeżenie itd.) w trakcie europejskiej sesji bardzo dokładnie pokazuje,
jak na zamknięcie wyglądać będą amerykańskie indeksy. Oczywiście nie ma na
giełdzie nic pewnego, ale taka zależność występuje bardzo często, więc warto
na to zwrócić uwagę, zresztą jeśli będą jakieś większe zmiany w prognozie,
to rynki Eurolandu bardzo szybko to pokażą. Reakcja na tą spółkę jest zawsze
bardzo nerwowa. A będą rewelacje ? Nie słyszałem, ani nie czytałem, by można
było spodziewać się jakiegoś zaskoczenia. Nokia jest bardzo ostrożna w
swoich prognozach, więc zapewne powtórzy niepewność z ostatniej konferencji
i równie dobrze rynki mogą to zignorować.
Tak więc również w Stanach wczoraj kolejna fatalna sesja powiększająca
rozgoryczenie i zdziwienie polskich niedźwiedzi. Cały świat (razem z Nikkei
przecenionym kolejne ponad 2% po wybiciu z konsolidacji na nowe 20 letnie
minima) na głębokich minusach, a dwa rynki ( BUX.gif i WIG20.gif - patrz
linie trendu) oderwały się od tych trendów i zrobiły sobie niemal euforie.
To oczywiście nie tylko efekt opisywanych wcześniej czynników z wchodzeniem
do UE i analizą techniczną na czele. To też małe obroty i rozmiar naszego
rynku, co pozwala jednemu średniemu zagranicznemu funduszowi ustawić w
krótkim terminie ceny większości spółek. Wczorajsza światowa przecena jest
chyba już momentem, w którym aż tak mocno nie oderwiemy się od światowych
rynków. Wydaje się jednak, że jeszcze dzisiaj, większy wpływ na nasz rynek
będzie miała wczorajsza świetna polska sesja i nastroje z tym związane, a
nie spadki za Oceanem. Jeśli duży kapitał postanowił zaangażować się w
polskie i węgierskie akcji, to zapewne nie podda się po jednej porażce w
Stanach. Nie znaczy to wcale, że czeka nas kolejne +3,5%. Dzisiaj byłaby to
lekka głupota. Po co iść pod prąd, gdy można poczekać choćby na odbicie na
zagranicznych parkietach i dużo mniejszym kosztem wyciągnąć nas rynek dużo
wyżej. Na miejscu rozgrywających wczoraj funduszy po prostu wstrzymałbym się
z transakcjami i pozwolił rynkowi nieco ustabilizować. Podaż po wczorajszej
sesji dużo na pewno nie będzie, bo sygnały techniczne są świetne, rynek przy
minimach, i w wszyscy oczekiwać będą kontynuacji tego wzrostu. Każda głębsza
korekta, po takiej sesji jak wczorajsza, wykorzystana zostanie od razu przez
spóźnialskich na wczorajszy pociąg.
Tak więc dalej byczo ? Tak, ale bez bólu na otwarcie się nie obędzie. Sesja
w Stanach fatalna, Nikkei to samo, kontrakty w USA na minusach, a otwarcie w
Eurolandzie niemal wszędzie szykuje się na minusach (po 0,5%). Tego spadku
zapewne nie unikną także kontrakty na otwarcie. Co dalej ? Powinno być
spokojnie i zapewne dzisiaj nie będzie już takiej szarży na polskie akcje.
Od razu przestrzegam przed emocjami w pierwszych minutach handlu akcjami. Po
takiej sesji jak wczorajsza często wystarczą 3 minuty kupna na kasowym (2-3
pkt) by kontrakty zrobiły 10 pkt. wzrostu i dołożyły 5 pkt. stopami ;-)
Pierwsza godzina to będzie walka optymizmu z wczorajszej polskiej sesji, ze
strachem z sesji amerykańskiej. Wynik tego pojedynku zapewne nie będzie
zbytnio odbiegać od poziomu zamknięcia. Od 11:00 sesje może ustawić Nokia.
Jeśli prognozy będą dla rynku korzystne, to widmo odbijających światowych
rynków pozwoli naszej giełdzie skończyć kolejnym plusem. Jakim ? Przypominam
o oporach w okolicach 1135 pkt. Kontrakty.gif Indeks.gif Ich pokonanie po
takiej amerykańskiej sesji dałoby w następnych dniach euforie.
Nieuzasadnioną, więc bardzo krótką. Tego się jednak nie spodziewam, Dzisiaj
otwieramy się na minusach i górny pułap wzrostu to właśnie te opory. Ich
pokonanie możliwe będzie dopiero w momencie, gdy z głębokich minusów zawrócą
ry