Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 12.03.2003 07:41

Rozdźwięk między naszym rynkiem, a tym, co się dzieje na Zachodzie jest

zadziwiający. U nas mocny wzrost i później lekka korekta, która nie

wyrządziła wielkich szkód, a tam minima fali spadków i systematyczne

zbliżanie się do minimów całej trzyletniej bessy Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif W przypadku Dax.gif te minima zostały już osiągnięte, a teraz mamy

Reklama
Reklama

nowe. Atmosfera jest wprost fatalna i to nie tylko za sprawą przedłużającego

się "konfliktu w sprawie konfliktu", ale także z powodu braku jakichkolwiek

oznak poprawy w sytuacji makro. Ba, na razie grozi nam pęknięcie kolejnego

balonu, który stale jest nadmuchiwany przez niskie stopy procentowe. Tak,

mowa o rynku nieruchomości. Do tej pory można było zaobserwować dwuletnie

przesunięcie się w czasie załamania na rynku nieruchomości w stosunku do

Reklama
Reklama

rynku akcji. Więc już od ubiegłego roku oczekuje się, że "za chwilę" to

nastąpi. Jednak jakoś nie chce. Cięgle spadające stopy procentowe pompują

kolejne kredyty w ten rynek i ceny nie spadają. Do czasu. Odroczenie wyroku

nie jest tożsame z uniewinnieniem - wyrok zostanie wykonany, a fakt

zwlekania strawi, że będzie on bardziej bolesny. Rynek jest tego świadom i

powoli coraz większą wagę przyjmuje do wszelkich informacji, które mogą się

Reklama
Reklama

wiązać z koniunkturą na rynku nieruchomości.

Wczoraj długoterminowe stopy procentowe osiągnęły kolejny najniższy poziom w

ciągu ostatnich 45 lat, co szybko zaowocowało lekkim wzrostem na rynku

akcji. Nie chodzi tu o przepływy kapitału, ale właśnie o nieruchomości, gdyż

niskie stopy procentowe pozwalają sądzić, że rynek szybko się nie załamie.

Reklama
Reklama

Niskie stopy. Jak długo można liczyć na niskie stopy procentowe? Jeszcze

jedna obniżka o 25 pkt bazowych. Kolejna "ostatnia". Czy faktycznie tym

razem będzie ona ostatnia? To zależy w dużej mierze od inflacji. Jeśli ta

pokaże ząbki, to możemy być pewni szybkiej reakcji Fed. Warunki by ceny

towarów konsumpcyjnych rosły są po prostu wymarzone. Ceny surowców nadal

Reklama
Reklama

znajdują się z trendach wzrostowych. Najważniejszy z nich, ropa, na razie

wyhamowała wzrost, ale widmo wojny w Iraku nie pozwala na głębszy spadek.

Cena ropy to cena paliwa, a cena paliwa to koszt transportu. Nikt do

transportu nie będzie dokładać, więc większe jego koszty zostaną przerzucone

na ceny towarów. Klasyczna inflacja kosztowa. Doniesienia o prawdopodobnym

Reklama
Reklama

zaminowaniu szybów naftowych nie skłaniają do spadku cen ropy. Dziś dowiemy

się, czy zmieniły się amerykańskie rezerwy ropy. Ich ponowny spadek

przerzuci się na wzrost cen. czy w takiej sytuacji można liczyć na kolejne

obniżki? Do jakiego poziomu, skoro obecnie najważniejsza stopa procentowa

Fed wynosi 1,25%, a już mówi się o spadku do 1% w najbliższym czasie. Ciągłe

targi wokół wojny z Irakiem nie pomagają. Wczoraj odezwały się kraje, które

do tej pory nie były w tej sprawie zbyt aktywne. Kamerun, Angola, Chile,

Gwinea, Meksyk i Pakistan zaproponowały 45 dniowe ultimatum "na całkowite

podporządkowanie się żądaniom rozbrojeniowym". To tylko komplikuje sprawy.

Tu mogłaby pomóc jedynie szybka i zwycięska akcja militarna. Coś

zdecydowanego, co ucięłoby niepewność i obawy. Wtedy można by było liczyć na

spadek napięć inflacyjnych i może na kolejną obniżkę i kolejne odroczenie

nieuniknionego. Każdy rynek ma to do siebie, że faluje. Nie istnieje taki,

którego ceny tylko by rosły. Rynek nieruchomości nie jest tu wyjątkiem, a to

właśnie on trzyma w tej chwili amerykańskie PKB.

Spadek rynku wczoraj nie był może nazbyt efektowny, ale pewne informacje

dają do myślenia. Wczoraj w czasie sesji GM (-2,5%) osiągnął swój najniższy

poziom od stycznia 1993 roku. Reszta spółek wchodzących w skład DJIA nie

miała może, aż tak spektakularnego wyniku, ale 20 z nich y

22% na wartości. Indeks Amex Airline dla całego sektora zmienił się o -9,9%.

Spadali usługodawcy turystyczni po informacji Sabre Holdings o obniżeniu

prognoz wyników. Echem porannego (dla nas) oświadczenia przedstawicieli

Nokii był spadek "sieciowego" indeksu Amex o 0,4%. Spadek niewielki dzięki

Cisco, a właściwie Credit Lyonnais, który podniósł rekomendację dla tej

spółki z "redukuj" na "trzymaj".

Po sesji było już nieco lepiej. AHI zakończył kwotowanie na malutkim plusie

(+0,22%). Spółka Altera (producent procesorów) zyskała 4% po zapowiedzi

podwyższenia prognoz przychodów w pierwszym kw. 2003 roku. Miały nie

wzrosnąć, a teraz spółka mówi o wzroście o 2%. Odbiło się to oczywiście na

sektorze. Xilinx zyskał 1%, a Intel 0,2%. W tej chwili kontrakty w USA

wykazują chęć do wzrostu notując wartości wyższe od fair value (NQ +2,9 SP

+3,09).

Te dwie ostatnie wiadomości (AHI i kontrakty) są zwykle dla naszych graczy

najważniejsze. Jeśli mamy tu wzrost to potrafi on zamazać nawet słabą

regularną sesję. Można domniemywać, że i tak będzie dzisiaj. Łącząc to z

byczym nastrojem z ostatnich dni, można domniemywać, że sesję zaczniemy w

okolicy wczorajszego zamknięcia. nie wykluczam lekkiego pogłębienia korekty

w czasie trwania sesji, ale sądzę, że posiadacze długich pozycji nie będą

mieli powodów do większych narzekań. Do wsparć wiele brakuje i długie

pozycje nie są w tej chwili zagrożone Kontrakty.gif Indeks.gif Dziś zbyt

wielu danych nie ma. Rano kilka krają z EU zasypie nas informacjami o PPI.

Dopiero o 14:30 dowiemy się, jaki jest kolejny rekord deficytu handlowego

USA. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama