Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 19.03.2003 15:33

Dzisiejsza sesja była bardzo spokojna. Rozpiętość 15 pkt to nie za dużo, ale

kto jest dość sprytny mógł się pokusić o grę intraday. Tak naprawdę w

większości mieszaliśmy się na stałych poziomach, a było tylko kilka chwil,

które mogły zostać wykorzystane do "złapania" zysku. Było to bardzo trudne,

gdyż ruchy szybko gasły i nie wykrystalizował się żaden, choćby mały trend.

Reklama
Reklama

Pierwszą okazją do zarobku był szybki wzrost tuż po rozpoczęciu notowań na

rynku kasowym. Jednak to nie znaczący atak popytu skłaniał do kupna, ale

mocne wzrosty na Zachodzie. Na kasowym wprawdzie rosło, ale na małym

obrocie. Właściwie na malutkim w porównaniu do tego, co widzieliśmy wczoraj.

Wzrost umożliwił podejście do 1108 pkt. Potem nastąpiła krótka konsolidacja

i wróciliśmy na poziom otwarcia. Około południa mieliśmy ponowną próbę

Reklama
Reklama

wyjścia w górę, która nawet zaowocowała nowym maksem, ale długo ceny tak

wysoko nie przebywały. Nastąpił szybki zwrot i ponownie pomieszaliśmy się

blisko maksów, by po jakimś czasie zjechać w okolice otwarcia. W tym czasie

rynki zachodnie falowały podobnie, ale ze znacznie większą amplitudą. Dax na

początku sesji spadł w stosunku do wczorajszego zamknięcia o 50 pkt, by po

dwóch godzinach wyjść na plus, a po krótkim czasie notować wzrost o prawie

Reklama
Reklama

90 pkt. W takiej perspektywie te nasze wahania wyglądają zatem bardzo blado.

W czasie całej sesji inwestorzy nasłuchiwali wieści związanych z

przygotowywanym konfliktem w Iraku. Dziś w nocy mija ultimatum i inwestorzy

mogą spodziewać się ataku w każdej chwili. Były nawet sugestie, że jeszcze

przed końcem danego Saddamowi Husseinowi czasu nastąpią jakieś ruchy. Jakieś

Reklama
Reklama

ruchy nastąpiły, ale na razie nie jest to faktyczny atak, lecz czynności do

niego przygotowujące. Żołnierze amerykańscy wkroczyli do strefy

zdemilitaryzowanej, co zostało niemal euforycznie przyjęte przez rynki

europejskie. Co ciekawe, podobnie "radowali się" Węgrzy i Niemcy i Francuzi.

Radowali się piszę w cudzysłowie, bo przecież nikt tak naprawdę nie jest z

Reklama
Reklama

tej wojny zadowolony. Tu raczej chodzi o fakt, że jej wybuch został już

przez rynek zdyskontowany, a teraz rynek wzrostem dyskontuje szybki koniec

wojny. Czy faktycznie będzie on taki szybki, to się dopiero okaże. Za

element pozytywny uznano także dogadanie się Amerykanów z Turkami. Ci

ostatni udostępnili swoją przestrzeń powietrzną.

Reklama
Reklama

Z technicznego punktu widzenia nie zmieniło się wiele. Znajdujemy się w

najgorszym z możliwych miejsc. Trwa mała konsolidacja w samym środku

drugiej, znacznie większej konsolidacji Kontrakty01.gif Indeks01.gif Po obu

stronach mamy poziomy, które już wielokrotnie wyhamowywały zapał jakiejś z

sił rynkowych, która chwilowo (jak się później okazywało) przejmowała

władanie nad rynkiem. Do wybicia nie doszło mimo, że okazji to tego było

całkiem sporo. Określenie, które ograniczenie będzie teraz atakowane jest po

prostu zgadywaniem. Widoczna słabość naszego rynku w porównaniu z rynkami

zachodnimi sugeruje, że jak tam zaczną się spadki, to u nas ujawnią się one

ze zdwojoną siłą. Inni mogą twierdzić, że nie możemy bez końca ignorować

zachowania rynków zachodnich i jeśli tam nadal będzie rosło, to w końcu i u

nas się coś ruszy. Nie wiem, czy w ogóle jest sens takich dywagacji. Po

pierwsze rynek sam wskaże kierunek, a co cierpliwsi mogą nawet poczekać na

wybicie z dużej konsolidacji. Po drugie, sprawa Iraku i działań militarnych

dopiero się rozkręca. Rozkręcają się także inne sporawy z tym związane, jak

choćby groźba ataków odwetowych na terytorium USA. Ten aspekt wojny jest na

razie pomijany, ale jeśli ucierpi w wyniku wojny ludność cywilna w USA to

nastroje zdecydowanie się zmienią. Nie zalecam czarnowidztwa, ale realne

spojrzenie n

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama