Kurs dość szybko wyszedł na plus, ale chociaż znowu udało się przekroczyć górną granicę luki bessy z poniedziałku na wysokości 1103 pkt. to jednak tuż poniżej maksimum ze środy zapał byków się wyczerpał. Do południa rynek pozostawał w zawieszeniu lekko się konsolidując, ale druga połowa należała już do podaży, która znowu ściągnęła kurs w dół. W efekcie dzień zakończyliśmy lekkim spadkiem.
Sesja nie zmieniła sytuacji na rynku, która w dalszym ciągu pozostaje neutralna. Za poważną oznakę słabości popytu uznać należy kolejne niższe dzienne maksimum i trzecią z rzędu nieudaną próbę zamknięcia wspomnianego okna bessy w przedziale 1098-1103 pkt. Górny cień wczorajszej świecy potwierdza, że niedźwiedzie w tym rejonie nie zamierzają się łatwo poddać i nie jest to dobry prognostyk na najbliższe dni zważywszy, iż jest to dopiero pierwszy z ważniejszych oporów. Znacznie silniejszej bariery można bowiem spodziewać się na linii trendu spadkowego z połowy stycznia biegnącej obecnie na wysokości ok. 1111 pkt. Jest raczej mało prawdopodobne by dziś popyt zdołał uporać się z tą granicą, ale jednocześnie w pobliżu mamy równie mocne wsparcia w postaci okna hossy z 11 października ub.r. w przedziale 1072-1083 pkt. oraz linii opartej o dna z 7 i 17 marca znajdującej się aktualnie na wysokości 1090 pkt. Wybicie z tego coraz węższego przedziału powinno więc wskazać kierunek wyraźniejszego ruchu, ale szanse że rozstrzygnięcie zapadnie dziś są niezbyt duże. Można więc oczekiwać, że notowania będą upływać w dość spokojnej atmosferze. Na początku możliwy jest lekki wzrost i kolejna próba zamknięcia okna z poniedziałku, jednak okolice 1111 pkt. powinny być wystarczającą zaporą dla zwyżki i później może dojść do osłabienia.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1096, 1090, 1083
Oporu - 1103, 1107, 1111